Polityka i spoleczenstwo

Była 19:50, gdy Nawrocki ujawnił swoją decyzję. TEN wpis rozgrzał internet do czerwoności. „Nie może być zgody”

20 września 2025, 19:27651 wyswietlen
Udostępnij:

Nowy przedmiot, edukacja zdrowotna, wzbudza wiele emocji. Karol Nawrocki podjął decyzję, że jego syn nie będzie uczęszczał na te zajęcia. Nawrocki ujawnia decyzję Od 1 września w polskich szkołach debiutuje edukacja zdrowotna – nowy przedmiot wprowadzony przez ministerstwo edukacji. Jest nieobowiązkowy, a prawicowe i kościelne środowiska apelują, by nie zapisywać dzieci na te zajęcia. Argument? Rzekome ideologiczne treści, które mają być przekazywane uczniom w programie lekcji. W sobotni wieczór Karol Nawrocki opublikował wpis, w którym ujawnił, czy jego syn będzie uczęszczał na te zajęcia. Zaskoczenia nie ma. – Podjęliśmy decyzję o wypisaniu naszego syna z zajęć „Edukacji Zdrowotnej” – oświadczył prezydent. Potem uzasadnił tę decyzję, a owe uzasadnienie to w istocie krytyka przedmiotu. – Pod niewinnie brzmiącą nazwą tego przedmiotu próbuje się przemycać do polskich szkół ideologię i politykę, a na to nie może być zgody. Szkoła to przede wszystkim miejsce nauki, ale także przestrzeń budowania szacunku do kultury, tradycji i wartości chrześcijańskich, z których wyrasta nasza cywilizacja – ocenił Nawrocki. Podjęliśmy decyzję o wypisaniu naszego syna z zajęć „Edukacji Zdrowotnej”. Pod niewinnie brzmiącą nazwą tego przedmiotu próbuje się przemycać do polskich szkół ideologię i politykę, a na to nie może być zgody. Szkoła to przede wszystkim miejsce nauki, ale także przestrzeń… —

Była 19:50, gdy Nawrocki ujawnił swoją decyzję. TEN wpis rozgrzał internet do czerwoności. „Nie może być zgody”

Nowy przedmiot, edukacja zdrowotna, wzbudza wiele emocji. Karol Nawrocki podjął decyzję, że jego syn nie będzie uczęszczał na te zajęcia.

Nawrocki ujawnia decyzję

Od 1 września w polskich szkołach debiutuje edukacja zdrowotna – nowy przedmiot wprowadzony przez ministerstwo edukacji. Jest nieobowiązkowy, a prawicowe i kościelne środowiska apelują, by nie zapisywać dzieci na te zajęcia. Argument? Rzekome ideologiczne treści, które mają być przekazywane uczniom w programie lekcji.

W sobotni wieczór Karol Nawrocki opublikował wpis, w którym ujawnił, czy jego syn będzie uczęszczał na te zajęcia. Zaskoczenia nie ma.

 Podjęliśmy decyzję o wypisaniu naszego syna z zajęć „Edukacji Zdrowotnej” – oświadczył prezydent. Potem uzasadnił tę decyzję, a owe uzasadnienie to w istocie krytyka przedmiotu. – Pod niewinnie brzmiącą nazwą tego przedmiotu próbuje się przemycać do polskich szkół ideologię i politykę, a na to nie może być zgody. Szkoła to przede wszystkim miejsce nauki, ale także przestrzeń budowania szacunku do kultury, tradycji i wartości chrześcijańskich, z których wyrasta nasza cywilizacja – ocenił Nawrocki.

W pierwszej kolejności to my, rodzice, mamy prawo do decyzji w sprawie edukacji naszych dzieci i to jest ten moment, kiedy z tego prawa warto skorzystać – skwitował „obywatelski”.

Post Nawrockiego rozgrzał cały internet. Oczywiście przedstawiciele prawicy biją prezydentowi brawo, ale nie brakuje krytycznych komentarzy internautów. „A czytaliście podstawę programową? Podejrzewam, że nie”, „Nie chwal się publicznie, że nie rozumiesz podstawy programowej…za trudne”, „ Czy ta mityczna ideologia jest z Wami w pałacu prezydenckim?”, „Pan prezydent niestety kłamie i manipuluje. Nawet nie zna programu tej edukacji” – czytamy w komentarzach.

Apel wiceszefowej MEN

Na początku września, gdy edukacja zdrowotna debiutowała w szkołach, wiceszefowa MEN Aleksandra Gajewska apelowała do rodziców, by nie wypisywali dzieci z zajęć.

Edukacja zdrowotna to nie jest ideologia, to nie jest światopogląd, to jest codzienność, z którą mierzą się nasze dzieci, bo depresja, uzależnienia, hejt w sieci nie pytają, czy twój rodzic jest konserwatystą, liberałem, a może ma poglądy lewicowe – mówiła wiceminister.

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz