Była 17:54, gdy Mentzen opublikował obszerny wpis. TAK tłumaczy się z piwa z Trzaskowskim. „Żałuję jedynie...”
Nagrania z pubu, gdzie Sławomir Mentzen, Rafał Trzaskowski i Radosław Sikorski siedzieli razem przy piwie, wywołały kontrowersje na prawicy. Lider Konfederacji opublikował obszerny wpis z wyjaśnieniami. Najpierw wywiad, potem piwo W sobotę 24 maja Rafał Trzaskowski udał się do Torunia, gdzie spotkał się ze Sławomirem Mentzenem. Lider Konfederacji zaprosił obu kandydatów na prezydenta do rozmowy na swoim kanale YouTube. Karol Nawrocki poszedł w środę i aż przebierał nogami, by przypodobać się liderowi Konfederacji i jego wyborcom. Bez wahania podpisał podsunięty przez Mentzena dokument z ośmioma postulatami. Trzaskowski wypadł w rozmowie z Konfederatą zupełnie inaczej. Nie potakiwał gospodarzowi, tłumaczył swój punkt widzenia na takie sprawy jak ustawa o mowie nienawiści, przystąpienie Ukrainy do NATO czy kompetencje Unii Europejskiej. Ale i tak więcej, niż o tej rozmowie, mówiło się o tym, co stało się później. Oto w sieci pojawiły się nagrania, na których widać, jak Mentzen siedzi przy piwie z Rafałem Trzaskowskim i Radosławem Sikorskim. Na prawicy wybuchła burza, sprawa nie spodobała się choćby Krzysztofowi Bosakowi. Ale serio, o co to oburzenie? Lepiej pogadać z osobami o innych poglądach w pubie, niż obrzucać się wyzwiskami, do czego przyzwyczaiło nas polityczne podwórko. – Z Nawrockim też bym poszedł na piwo, ale nie zaprosił

Nagrania z pubu, gdzie Sławomir Mentzen, Rafał Trzaskowski i Radosław Sikorski siedzieli razem przy piwie, wywołały kontrowersje na prawicy. Lider Konfederacji opublikował obszerny wpis z wyjaśnieniami.
Najpierw wywiad, potem piwo
W sobotę 24 maja Rafał Trzaskowski udał się do Torunia, gdzie spotkał się ze Sławomirem Mentzenem. Lider Konfederacji zaprosił obu kandydatów na prezydenta do rozmowy na swoim kanale YouTube. Karol Nawrocki poszedł w środę i aż przebierał nogami, by przypodobać się liderowi Konfederacji i jego wyborcom. Bez wahania podpisał podsunięty przez Mentzena dokument z ośmioma postulatami. Trzaskowski wypadł w rozmowie z Konfederatą zupełnie inaczej. Nie potakiwał gospodarzowi, tłumaczył swój punkt widzenia na takie sprawy jak ustawa o mowie nienawiści, przystąpienie Ukrainy do NATO czy kompetencje Unii Europejskiej.
Ale i tak więcej, niż o tej rozmowie, mówiło się o tym, co stało się później. Oto w sieci pojawiły się nagrania, na których widać, jak Mentzen siedzi przy piwie z Rafałem Trzaskowskim i Radosławem Sikorskim. Na prawicy wybuchła burza, sprawa nie spodobała się choćby Krzysztofowi Bosakowi. Ale serio, o co to oburzenie? Lepiej pogadać z osobami o innych poglądach w pubie, niż obrzucać się wyzwiskami, do czego przyzwyczaiło nas polityczne podwórko.
– Z Nawrockim też bym poszedł na piwo, ale nie zaprosił – skomentował sam Mentzen. – Nie rozumiem o co niektórym chodzi. Nie należę do mafii, nie należę do sekty. Idę prosto. Nie dam się zapisać do żadnego z waszych obozów. A politycy powinni umieć normalnie ze sobą rozmawiać – dodał lider Konfederacji.
Z Nawrockim też bym poszedł na piwo, ale nie zaprosił.
Nie rozumiem o co niektórym chodzi. Nie należę do mafii, nie należę do sekty. Idę prosto.
Nie dam się zapisać do żadnego z waszych obozów.
A politycy powinni umieć normalnie ze sobą rozmawiać.
— Sławomir Mentzen (@SlawomirMentzen) May 24, 2025
Mentzen żałuje jednego
W niedzielę wieczorem opublikował na platformie X obszerny wpis, w którym tłumaczy zaistniałą sytuację.
– Po zakończonej rozmowie z Trzaskowskim, dowiedziałem się, że ze swoimi ludźmi jadą do mojego pubu, gdzie już wcześniej siedział Sikorski. Zapytali mnie, czy do nich dołączę. Zgodziłem się, w końcu jestem właścicielem i wypada, żebym tam był – napisał Mentzen. – Teraz mnóstwo ludzi twierdzi, że sprzedałem w ten sposób Polskę. Rozumiem zarzut, ale się z nim nie zgadzam – wskazał. Jak podkreślił, po wywiadzie rozmawiał też z Nawrockim, ten jednak śpieszył się na spotkanie z wyborcami. Mentzen uważa przy tym, że piwna akcja pomoże w wyborach właśnie kandydatowi PiS.
Lider Konfederacji jest niezadowolony, że jego rozmowa z Rafałem Trzaskowskim została przyćmiona przez afterek w pubie.
– Żałuję jedynie tego, że w ten sposób przykryłem bardzo dobrą rozmowę z Trzaskowskim. Lepiej by było, gdyby po Twitterze latały fragmenty, jak przyznaje się do wielu szkodliwych poglądów i planów, niż to, że piję z nim piwo. Zaskoczyła mnie skala reakcji na to piwo. A najbardziej zaskoczyło mnie to, że sztab PiS zamiast grzać wypowiedzi Trzaskowskiego, zaczął przeżywać to piwo – napisał Mentzen. – Zamierzam zakończyć ten duopol, sprawić, żeby w Polsce w końcu coś się zmieniło. Dojdę to tego celu prędzej czy później, nawet jeżeli po drodze będę musiał podejmować niepopularne decyzje – skwitował Konfederata.
Po zakończonej rozmowie z Trzaskowskim, dowiedziałem się, że ze swoimi ludźmi jadą do mojego pubu, gdzie już wcześniej siedział Sikorski. Zapytali mnie, czy do nich dołączę. Zgodziłem się, w końcu jestem właścicielem i wypada, żebym tam był.
Teraz mnóstwo ludzi twierdzi, że…
— Sławomir Mentzen (@SlawomirMentzen) May 25, 2025
Udostepnij artykul
