Polityka i spoleczenstwo

Była 14:19, gdy Kaczyński zadał w sieci TE pytania o Tuska. Internauci odpowiedzieli! „Siebie pan słuchał?”

26 lipca 2025, 14:50206 wyswietlen
Udostępnij:

Jarosław Kaczyński musiał oglądać wystąpienie Donalda Tuska w Pabianicach. Na profilu prezesa na X szybko pojawił się złośliwy wpis. Kaczyński kpi Donald Tusk spotkał się z mieszkańcami Pabianic. Premier poruszył kilka tematów, między innymi nieprawidłowości w liczeniu głosów czy szokujący wywiad Szymona Hołowni o „zamachu stanu”. Wystąpieniu premiera chyba dość uważnie przyglądał się Jarosław Kaczyński, bo na profilu lidera PiS na platformie X szybko pojawił się pełen złośliwości wpis. – Czy to déjà vu? Dziś znowu przebrany na biało, a dał się przecież poznać jako szwarccharakter. Kolejne obietnice, zaklinanie rzeczywistości, „uroczyste przyrzeczenia”, a wszystko to w konfliktującym społeczeństwo tonie. Już to słyszeliśmy – metody te same od lat – czytamy w poście, który zapewne podyktował prezes, a napisał i opublikował jakiś jego asystent. Może Radosław Fogiel? – Ma nadzieję, że znowu uda się oszukać Polaków? A może liczy na naszą naiwność? Co Państwo sądzą? – skwitował Kaczyński. Prezes zaprosił internautów do dyskusji i internauci odpowiedzieli. Nie zawsze tak, jakby lider PiS chciał, bo pojawiło się sporo uderzających w PiS komentarzy. Czy to déjà vu? Dziś znowu przebrany na biało, a dał się przecież poznać jako szwarccharakter. Kolejne obietnice, zaklinanie rzeczywistości, „uroczyste przyrzeczenia”, a wszystko to w konfliktującym społeczeństwo tonie. Już to słyszeliśmy –

Była 14:19, gdy Kaczyński zadał w sieci TE pytania o Tuska. Internauci odpowiedzieli! „Siebie pan słuchał?”

Jarosław Kaczyński musiał oglądać wystąpienie Donalda Tuska w Pabianicach. Na profilu prezesa na X szybko pojawił się złośliwy wpis.

Kaczyński kpi

Donald Tusk spotkał się z mieszkańcami Pabianic. Premier poruszył kilka tematów, między innymi nieprawidłowości w liczeniu głosów czy szokujący wywiad Szymona Hołowni o „zamachu stanu”. Wystąpieniu premiera chyba dość uważnie przyglądał się Jarosław Kaczyński, bo na profilu lidera PiS na platformie X szybko pojawił się pełen złośliwości wpis.

– Czy to déjà vu? Dziś znowu przebrany na biało, a dał się przecież poznać jako szwarccharakter. Kolejne obietnice, zaklinanie rzeczywistości, „uroczyste przyrzeczenia”, a wszystko to w konfliktującym społeczeństwo tonie. Już to słyszeliśmy – metody te same od lat – czytamy w poście, który zapewne podyktował prezes, a napisał i opublikował jakiś jego asystent. Może Radosław Fogiel? – Ma nadzieję, że znowu uda się oszukać Polaków? A może liczy na naszą naiwność? Co Państwo sądzą? – skwitował Kaczyński. Prezes zaprosił internautów do dyskusji i internauci odpowiedzieli. Nie zawsze tak, jakby lider PiS chciał, bo pojawiło się sporo uderzających w PiS komentarzy.

„Siebie pan posłuchał kiedyś?”, „Pan powinien zamilknąć w temacie konfliktowania społeczeństwa. Pan jest jedynym winowajcą tego, że Polak Polaka w łyżce wody utopiłby”, „To co ci się naprawdę udało, to szczuć i dzielić Polaków”, „Jarek, nie będziesz emerytowanym zbawcą narodu i nie przepiszesz historii, aby nim być” – czytamy w komentarzach.

Tusk w Pabianicach

W Pabianicach Donald Tusk miał okazję odnieść się do szokujących słów Szymona Hołowni. Marszałek Sejmu powiedział, że proponowano mu, aby przeprowadził zamach stanu.

Będę prosił wszystkich, którym zależy jak nam zależało 15 października, żeby się ogarnęli i zrozumieli, że polityka to jest poważna gra. W polityce nie może być miejsca na wyścigi zdrajców, głupców albo ludzi bez wyobraźni – mówił szef rządu.

Tusk przestrzegał, że Polska musi skupić się na zagrożeniach zewnętrznych. NATO wprost ostrzega przed potencjalnym konfliktem z Rosją i Chinami w 2027 roku.

Rosji zależy na tym, żeby Polska była podzielona. A ja słyszę ze strony opozycji, że największym zagrożeniem dla Polski są Ukraina czy Niemcy. Nie wiem, ile rubli trzeba zapłacić, żeby taką propagandę robić – powiedział Tusk. Wskazał, że kluczowe jest utrzymanie stabilności wewnątrz obozu rządzącego.

Udało nam się odsunąć PiS od władzy, ale niektórzy uznali, że problem się skończył. To błąd. 15 października zaczęliśmy, a nie skończyliśmy dzieło naprawy. Nie trzeba kochać Tuska, ale nie można opuszczać rąk – zaapelował. – Składam uroczyste przyrzeczenie: dwa lata wykorzystam na stabilizację Polski i nie dam się sprowokować – ani przeciwnikom, ani przyjaciołom (…) Nie znam słowa kapitulacja i nigdy się nie poddam – zapewniał Donald Tusk.

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz