Była 13:22, gdy Kaczyński wysmażył ostry wpis. Ani słowa o szpitalu! "Zegar tyka, skończy się bezprawie"
I jak tu chorować? Jarosław Kaczyński niby przebywa w szpitalu, a jednak myślami wciąż jest w świecie polityki. Na profilu prezesa na X pojawił się nawet histeryczny wpis, w którym grozi rządzącym. – Skończy się bezprawie – zapowiada szef PiS. Współpracownik Nawrockiego ma problemy Jarosław Kaczyński nawet w szpitalu musi myśleć o polityce. Wiceszef Kancelarii Prezydenta Adam Andruszkiewicz został wezwany do prokuratury w charakterze podejrzanego. Media podają, że chodzi o sprawę z 2014 r., dotyczącą sfałszowania około 500 podpisów na listach poparcia kandydatów Młodzieży Wszechpolskiej (dokładniej: Komitetu Wyborczego Wyborców Ruch Narodowy). Wszystko było potrzebne, by kandydaci organizacji mogli startować w wyborach samorządowych. W tym okresie Młodzieżą Wszechpolską na Podlasiu, gdzie zebrano rzekomo felerne podpisy, zarządzał Andruszkiewicz. – W ostatnich latach część mainstreamowych mediów insynuuje moje zaangażowanie w tę sprawę. Przez cały ten czas nie przedstawiono jednak żadnych konkretnych dowodów na potwierdzenie tej fałszywej tezy. Dla mnie, jako osoby publicznej, która przez lata zyskiwała coraz wyższe poparcie wyborców, a aktualnie ma zaszczyt współpracować z prezydentem, jest to sytuacja niezwykle trudna i krzywdząca – napisał w mediach społecznościowych polityk. Szanowni Państwo, Od 12 lat toczy się postępowanie dotyczące sfałszowania podpisów pod listami wyborczymi z 2014 roku w województwie podlaskim. W ostatnich latach

I jak tu chorować? Jarosław Kaczyński niby przebywa w szpitalu, a jednak myślami wciąż jest w świecie polityki. Na profilu prezesa na X pojawił się nawet histeryczny wpis, w którym grozi rządzącym. – Skończy się bezprawie – zapowiada szef PiS.
Współpracownik Nawrockiego ma problemy
Jarosław Kaczyński nawet w szpitalu musi myśleć o polityce. Wiceszef Kancelarii Prezydenta Adam Andruszkiewicz został wezwany do prokuratury w charakterze podejrzanego. Media podają, że chodzi o sprawę z 2014 r., dotyczącą sfałszowania około 500 podpisów na listach poparcia kandydatów Młodzieży Wszechpolskiej (dokładniej: Komitetu Wyborczego Wyborców Ruch Narodowy). Wszystko było potrzebne, by kandydaci organizacji mogli startować w wyborach samorządowych. W tym okresie Młodzieżą Wszechpolską na Podlasiu, gdzie zebrano rzekomo felerne podpisy, zarządzał Andruszkiewicz.
– W ostatnich latach część mainstreamowych mediów insynuuje moje zaangażowanie w tę sprawę. Przez cały ten czas nie przedstawiono jednak żadnych konkretnych dowodów na potwierdzenie tej fałszywej tezy. Dla mnie, jako osoby publicznej, która przez lata zyskiwała coraz wyższe poparcie wyborców, a aktualnie ma zaszczyt współpracować z prezydentem, jest to sytuacja niezwykle trudna i krzywdząca – napisał w mediach społecznościowych polityk.
Szanowni Państwo,
Od 12 lat toczy się postępowanie dotyczące sfałszowania podpisów pod listami wyborczymi z 2014 roku w województwie podlaskim. W ostatnich latach część mainstreamowych mediów insynuuje moje zaangażowanie w tę sprawę. Przez cały ten czas nie przedstawiono jednak…
— Adam Andruszkiewicz (@Andruszkiewicz1) February 4, 2026
Wiadomo, że służby chcą otrzymać od Andruszkiewicza próbkę jego pisma: sprawdzą dzięki temu, czy nie fałszował podpisów. W tle dzieje się coś jeszcze innego: Prokuratura Krajowa wszczęła postępowanie dyscyplinarne w sprawie „zbyt opieszałego prowadzenia przez białostockich prokuratorów śledztwa”.
Kaczyński komentuje
Wszystko skomentował teraz Jarosław Kaczyński, który przecież, przypomnijmy, jest w szpitalu. – Ręczne sterowanie działaniami prokuratury wkroczyło w kolejną fazę. Na celowniku neoprokuratury Żurka znalazł się p. minister Andruszkiewicz. Dwanaście lat od zdarzenia, po licznych opiniach grafologicznych potwierdzających jego niewinność i przy braku nowych dowodów, nagle ma stać się podejrzanym. Wyższa szkoła jazdy. Zegar tyka. W przyszłym roku wybory. Skończy się to bezprawie – histeryzował 4 lutego na portalu X.
– Dziękuję Panie Prezesie! Działamy na rzecz powrotu wolnej Polski i nikt nas nie zatrzyma – podziękował mu w sekcji komentarzu Andruszkiewicz.
Ręczne sterowanie działaniami prokuratury wkroczyło w kolejną fazę. Na celowniku neoprokuratury Żurka znalazł się p. minister @Andruszkiewicz1. Dwanaście lat od zdarzenia, po licznych opiniach grafologicznych potwierdzających jego niewinność i braku nowych dowodów, nagle ma stać…
— Jarosław Kaczyński (@OficjalnyJK) February 4, 2026
Jak widać, nawet w szpitalu nie ma czasu zatroszczyć się o swoje zdrowie i musi zajmować się politycznymi intrygami! W takim wieku długo tak nie pociągnie, a w PiS już przebierają nogami, by go zastąpić!
Źródła: Jarosław Kaczyński/X
Udostepnij artykul
