Był w rządzie PiS, teraz uderza w Nawrockiego. Oj, zaboli! „Pokazał, że jest miękiszonem”
Karol Nawrocki wciąż nie odebrał Zełenskiemu Order Orła Białego. – Prezydent pokazał, że jest miękiszonem – ocenia Jacek Czaputowicz

Karol Nawrocki odgrażał się, że zabierze Wołodymirowi Zełenskiemu Order Orła Białego. Temat jednak ucichł. – Prezydent pokazał, że jest miękiszonem – ocenia Jacek Czaputowicz, były minister spraw zagranicznych w rządzie PiS.
Nawrocki odbierze order?
Pod koniec maja, gdy wybuchła afera z nazwaniem ukraińskiej jednostki wojskowej imieniem „Bohaterów UPA”, Karol Nawrocki odrażał się, że odbierze Wołodymirowi Zełenskiemu Order Orła Białego. 8 czerwca zebrała się kapituła Orderu, a po niej pojawił się lakoniczny komunikat, mówiący, że „prezydent podejmie decyzję w odpowiednim czasie”.
Od tamtego momentu temat ucichł. Przedstawiciele Pałacu Prezydenckiego w oficjalnej narracji przekonują, że po prostu dano Kijowowi czas na reakcję. Inaczej sprawę postrzega Jacek Czaputowicz, który wprost krytykuje Nawrockiego za całe zamieszanie. To o tyle ciekawe, że Czaputowicz był przecież szefem MSZ w rządzie Mateusza Morawieckiego.
– My stawiamy ultimatum i domagamy się zmiany nazwy jednostki, a jeżeli nie zmienią, to odbierzemy order. To nie następuje i my tego nie robimy. Pokazujemy tym samym swoją słabość. Prezydent Nawrocki pokazał, że jest miękiszonem – ocenił ostro Czaputowicz na antenie RMF FM. – Wystraszył się konsekwencji i słusznie, bo to byłby wielki skandal międzynarodowy. Cały świat by wyciągnął, że Mussolini order ma, Schroeder ma, a Zełenski nie ma. Nikt by tego nie zrozumiał – wskazał były minister.
Prezydent w pułapce
Zdaniem Czaputowicza, Nawrocki jest teraz w pułapce. Każda decyzja, którą podejmie, jest zła. Jeżeli nie odbierze Zełenskiemu orderu, narazi się na krytykę swojego obozu politycznego. A jeśli odbierze, skutkiem będzie „degradacja Polski w świecie”.
– Nikt by tego nie zrozumiał, że wobec atakowanego państwa robimy taki gest, a zarazem nie kwestionujemy orderów dla różnych zwolenników Moskwy, jak np. Gerharda Schroedera. Pozycja prezydenta Nawrockiego spadnie, nie chciano by się z nim wtedy kontaktować, nie mówiąc już o pozycji Polski. Jak ona będzie wyglądała na tej wielkiej konferencji o odbudowie Ukrainy w Gdańsku? Ja sobie tego nie wyobrażam – analizował Czaputowicz. Były minister zauważył też, że mija czas, a Zełenski nie zareagował jeszcze na ultimatum Polski. To jego zdaniem wskazuje na to, że prezydent Ukrainy nie traktuje sprawy poważnie.
– Bardzo przykre. Taka jest rzeczywistość. Prezydent i rząd muszą wyciągnąć z tego konsekwencje, bo degradujemy się bardzo – gorzko ocenił Jacek Czaputowicz.
Źródło: RMF FM
Udostepnij artykul
