Polityka i spoleczenstwo

Był szychą w PiS, teraz wali w Nawrockiego jak w bęben. "Porażka" - CrowdMedia

9 czerwca 2026, 20:110 wyswietlen
Udostępnij:

Nie wszyscy ze środowiska PiS są zauroczeni Karolem Nawrockim. Prezydent usłyszał kilka gorzkich słów od byłego szefa MSZ w rządzie Mateusza Morawieckiego.

Był szychą w PiS, teraz wali w Nawrockiego jak w bęben. "Porażka" - CrowdMedia

Nie wszyscy ze środowiska PiS są zauroczeni Karolem Nawrockim. Prezydent usłyszał kilka gorzkich słów od byłego szefa MSZ w rządzie Mateusza Morawieckiego.

Czaputowicz krytykuje Nawrockiego

Byli i obecni politycy PiS są zgodni: Karol Nawrocki to odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu, bez względu na to, co zrobi albo powie prezydent. Zażywa snusa? Strzela wetami na prawo i lewo? Sprzeciwia się SAFE? Nie chce zwolnić psów z łańcuchów? Na wszystko zawsze znajdą jakieś wytłumaczenie. Chyba dopiero ostatnia decyzja i powołanie na I prezesa Sądu Najwyższego Zbigniewa Kapińskiego spowodowało lekkie kręcenie nosem. Ale też bez przesady, nikt nie chce podpaść Pałacowi.

Musi być więc niespodzianką dla samego Karola Nawrockiego, że został skrytykowany przez byłego ministra w rządzie PiS Jacka Czaputowicza. Tego samego Czaputowicza, który w 2019 r. jako ówczesny minister spraw zagranicznych w czasie swojej wizyty w Brazylii mówił, że chce, by doszło podpisania umowy Unii Europejskiej z krajami Mercosur.

– Myślę, że jest to jednak duża porażka prestiżowa i taka faktyczna prezydenta Karola Nawrockiego – mówił w Polsat News Jacek Czaputowicz o planach odebrania Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu. – Moim zdaniem już trudno będzie odebrać ten order. Nic prezydent nie uzyskał. Straciliśmy jako Polska bardzo dużo, prestiżowo na tej całej sprawie. Został dobrany nieadekwatny instrument – dodał Czaputowicz i przyznał wprost, że „nie jest to poważne działanie dyplomatyczne”.

Dlaczego Zełenski popełnił błąd?

– Prezydent Zełenski ma kilkanaście tego typu orderów. We Francji, w innych państwach. Uważam, że nie należało mu odebrać tego orderu, co nie oznacza, że akceptuję działania prezydenta Zełenskiego, nadające imię „bohaterów UPA” jednej z jednostek wojskowych. To, że do tego doszło, jest to wyraz słabości polskiej dyplomacji — ocenił były szef MSZ w rządzie PiS.

O co ta cała afera z orderem? Już tłumaczymy. Wszystko przez decyzję Wołodymyra Zełenskiego, który nadał ukraińskiej jednostce wojskowej imię „Bohaterów UPA”. Jak tłumaczył, zrobił to „w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska”. W Polsce reakcje były jednoznaczne. A właściwie jednoznacznie wrogie albo przynajmniej pełne oburzenia. Powód? To Ukraińska Powstańcza Armia jest odpowiedzialna za eksterminację polskiej ludności na Wołyniu w lipcu 1943 r.

Źródło: Polsat News

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz