Polityka i spoleczenstwo

Był szefem sztabu Nawrockiego, już grozi rządowi Tuska. "Albo będą współpracować, albo..."

2 czerwca 2025, 12:58400 wyswietlen
Udostępnij:

Paweł Szefernaker przewodził działaniom sztabu Nawrockiego. Gdy kandydat PiS wygrał wybory, ten momentalnie zaczął kozaczyć w telewizji i odgrażać się rządowi Donalda Tuska. Po zwycięstwie każdy mądry W obozie PiS zapanowała ogromna euforia po zwycięstwie Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich. Paweł Szefernaker, który był szefem jego sztabu, pojawił się rano w Polsat News, gdzie już na wstępie stroszył piórka i groził palcem rządowi Donalda Tuska. W rozmowie w programie „Graffiti” wskazał, dlaczego to właśnie szef IPN zdobył najwięcej głosów i czym przekonał do siebie wyborców. – Mieliśmy to, czego nie miała druga strona. Czyli praca, pokora i gra zespołowa. Byliśmy bardzo zdeterminowani. Przede wszystkim mieliśmy dobrego kandydata, który to ustał, utrzymał i nie dał się zniszczyć systemowi, który przeciwko niemu wystąpił – powiedział Szefernaker. Skrytykował też oponentów i zarzucił im, że ci od początku nie mieli żadnego pomysłu na prowadzenie kampanii. – Druga strona atakowała tylko Karola Nawrockiego, nie pracowała, nie miała pokory. Oszukali Polaków półtora roku temu, nie realizują programu, z którym szli do wyborów, i Polacy dali dziś czerwoną kartkę tej władzy. Pokazali czerwoną kartkę Donaldowi Tuskowi i całemu rządowi – podsumował. Jego zdaniem Nawrocki wprowadzi wiele zmian w pracy obecnego rządu i „zagoni go do roboty”. – Nie

Był szefem sztabu Nawrockiego, już grozi rządowi Tuska. "Albo będą współpracować, albo..."

Paweł Szefernaker przewodził działaniom sztabu Nawrockiego. Gdy kandydat PiS wygrał wybory, ten momentalnie zaczął kozaczyć w telewizji i odgrażać się rządowi Donalda Tuska.

Po zwycięstwie każdy mądry

W obozie PiS zapanowała ogromna euforia po zwycięstwie Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich. Paweł Szefernaker, który był szefem jego sztabu, pojawił się rano w Polsat News, gdzie już na wstępie stroszył piórka i groził palcem rządowi Donalda Tuska. W rozmowie w programie „Graffiti” wskazał, dlaczego to właśnie szef IPN zdobył najwięcej głosów i czym przekonał do siebie wyborców.

Mieliśmy to, czego nie miała druga strona. Czyli praca, pokora i gra zespołowa. Byliśmy bardzo zdeterminowani. Przede wszystkim mieliśmy dobrego kandydata, który to ustał, utrzymał i nie dał się zniszczyć systemowi, który przeciwko niemu wystąpił – powiedział Szefernaker. Skrytykował też oponentów i zarzucił im, że ci od początku nie mieli żadnego pomysłu na prowadzenie kampanii.

Druga strona atakowała tylko Karola Nawrockiego, nie pracowała, nie miała pokory. Oszukali Polaków półtora roku temu, nie realizują programu, z którym szli do wyborów, i Polacy dali dziś czerwoną kartkę tej władzy. Pokazali czerwoną kartkę Donaldowi Tuskowi i całemu rządowi – podsumował.

Jego zdaniem Nawrocki wprowadzi wiele zmian w pracy obecnego rządu i „zagoni go do roboty”. – Nie da się skutecznie rządzić w Polsce bez współpracy z prezydentem. Przez ostatni rok ludzie, którzy teraz rządzą, byli przekonani, że skoro prezydent Andrzej Duda kończy swoją kadencję, to można ignorować prezydenta – wskazał. Nie będą mogli przejść obok tego obojętnie. Albo będą współpracować z Karolem Nawrockim, albo po prostu skończą się te rządy – zagroził.

Trzaskowski reaguje na porażkę

W międzyczasie w sieci pojawiło się oświadczenie Rafała Trzaskowskiego po ogłoszeniu oficjalnych wyników wyborów. Prezydent Warszawy przeprosił wszystkich, że „nie zdołał przekonać do siebie” wystarczającej ilości Polaków.

Źródło: Onet

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz