Był na wylocie z PiS, a tu nagle TAKA akcja. Nowogrodzka w szoku! „No chyba że zwariował...”
Frakcja Morawieckiego ruszyła do ofensywy i chce wyrzucić z PiS Jacka Kurskiego. W partii szok, bo inicjatywę ogłosił polityk, który sam był niedawno na wylocie z partii. Chcą wyrzucić Kurskiego W ostatnich miesiącach dużo mówiło się o konflikcie wewnątrz PiS. Frakcja „maślarzy”, do której należą między innymi Jacek Sasin, Patryk Jaki, Przemysław Czarnek i Tobiasz Bocheński, rywalizuje z grupą Mateusza Morawieckiego. I była nawet w ofensywie, wydawało się, że jej działania skutecznie ograniczają wpływy Morawieckiego w partii. Ale nagle do sprawy włączył się Jacek Kurski i role się odwróciły. To frakcja Morawieckiego ruszyła do kontrofensywy. Po prostu były prezes TVP dał pretekst – opublikował obszerny wpis, w którym mocno skrytykował byłego premiera. Potem jeszcze panowie wymienili „uprzejmości” za pośrednictwem mediów i nagle do akcji wkroczył Waldemar Buda. Ogłosił, że zbierane są podpisy pod wnioskiem o usunięcie Kurskiego z partii. – W związku z obrzydliwymi insynuacjami rozpoczęła się inicjatywa posłów, niezależnie od frakcji i różnic zdań w innych sprawach, zbierająca podpisy pod wnioskiem o usuniecie Jacka Kurskiego z Prawa i Sprawiedliwości – przekazał europoseł. W partii szok, bo przecież wiadomo, że o takich sprawach jak wykluczenia decyduje po prostu prezes. Czy te podpisy mają postawić go pod ścianą? Tak z Kaczyńskim jeszcze

Frakcja Morawieckiego ruszyła do ofensywy i chce wyrzucić z PiS Jacka Kurskiego. W partii szok, bo inicjatywę ogłosił polityk, który sam był niedawno na wylocie z partii.
Chcą wyrzucić Kurskiego
W ostatnich miesiącach dużo mówiło się o konflikcie wewnątrz PiS. Frakcja „maślarzy”, do której należą między innymi Jacek Sasin, Patryk Jaki, Przemysław Czarnek i Tobiasz Bocheński, rywalizuje z grupą Mateusza Morawieckiego. I była nawet w ofensywie, wydawało się, że jej działania skutecznie ograniczają wpływy Morawieckiego w partii.
Ale nagle do sprawy włączył się Jacek Kurski i role się odwróciły. To frakcja Morawieckiego ruszyła do kontrofensywy. Po prostu były prezes TVP dał pretekst – opublikował obszerny wpis, w którym mocno skrytykował byłego premiera. Potem jeszcze panowie wymienili „uprzejmości” za pośrednictwem mediów i nagle do akcji wkroczył Waldemar Buda. Ogłosił, że zbierane są podpisy pod wnioskiem o usunięcie Kurskiego z partii.
– W związku z obrzydliwymi insynuacjami rozpoczęła się inicjatywa posłów, niezależnie od frakcji i różnic zdań w innych sprawach, zbierająca podpisy pod wnioskiem o usuniecie Jacka Kurskiego z Prawa i Sprawiedliwości – przekazał europoseł.
W partii szok, bo przecież wiadomo, że o takich sprawach jak wykluczenia decyduje po prostu prezes. Czy te podpisy mają postawić go pod ścianą? Tak z Kaczyńskim jeszcze chyba nikt nie pogrywał.
– Trochę się panowie rozbrykali. Dla mnie oczywiste jest, że chcą docisnąć prezesa, ale to jest krok za daleko – mówi w rozmowie z „Newsweekiem” jeden z doświadczonych polityków PiS.
Sam był na wylocie
W partii szok jest tym większy, że z tą inicjatywą wyskoczył Waldemar Buda, który niedawno sam miał problemy w partii. A teraz nagle poczuł się na tyle silny?
– No, chyba że kompletnie zwariował. Zwłaszcza że Waldek nie ma załatwionej swojej sprawy. Jeszcze przed chwilą był jedną nogą poza partią, składki ma niepopłacone i ten wniosek jeszcze może wrócić – zastanawia się rozmówca „Newsweeka”.
Waldemar Buda sam był bohaterem wniosku o zawieszenie w partii. Złożyła go Agnieszka Wojciechowska van Heukelom. Chodziło o niezapłacone przez europosła składki.
– Poseł Buda po prostu nie płaci permanentnie składek. Wydaje nam się to nieuczciwe względem wyborców – powiedziała w rozmowie z dziennikarzem TVN24 Radomirem Witem Agnieszka Wojciechowska van Heukelom. Najwyraźniej Buda poczuł się bezpieczenie, skoro nagle przypomniał o sobie w tak spektakularny sposób.
Źródło: Newsweek
Udostepnij artykul
