Polityka i spoleczenstwo

Był na amerykańskiej mszy z Nawrockim, o wszystkim opowiedział. "Z okolic ołtarza wyprowadził go..."

23 września 2025, 16:06581 wyswietlen
Udostępnij:

Podczas mszy w USA, w której udział brał Karol Nawrocki, pojawił się… fałszywy ksiądz. Jak się okazuje, wszystko na własne oczy widział znany dziennikarz. Doylestown jak Częstochowa W tym tygodniu Karol Nawrocki spotkał się w Doylestown (miasto w Pensylwanii) z amerykańską Polonią. Prezydent zjawił się na mszy w sanktuarium w towarzystwie min. byłego ministra obrony Antoniego Macierewicza i byłej ambasador RP we Włoszech Anny Marii Anders. – To dzisiaj nasze wspólne zadanie. Moje, jako prezydenta Polski i prezydenta USA Donalda Trumpa, by te kilka wieków wspólnych relacji, aby te podzielane przez nas wartości, wprowadzać w głębokim, wzajemnym sojuszu, ale także w Sojuszu Północnoatlantyckim, w kolejną fazę wielkiej przyjaźni polsko-amerykańskiej, która jest potrzebna dla naszego bezpieczeństwa, dla naszej gospodarki, dla naszej technologii – przemawiał w Doylestown Nawrocki. – Chcę zapewnić Polonię w Stanach Zjednoczonych i na całym świecie, że będę waszym prezydentem w wymiarze praktycznych działań Kancelarii Prezydenta RP – dodawał prezydent. Wcześniej doszło do niecodziennego incydentu, po którym musiały interweniować miejscowe służby. Jak się okazało, pewien mężczyzna przebrał się za księdza: pod ornatem miał zwykłe ubranie i sportowe buty. Przebieraniec został zatrzymany i wypuszczony po przesłuchaniu. — Nie powiem, że ta sytuacja nie została przez delegację niezauważona. Ta osoba zachowywała

Był na amerykańskiej mszy z Nawrockim, o wszystkim opowiedział. "Z okolic ołtarza wyprowadził go..."

Podczas mszy w USA, w której udział brał Karol Nawrocki, pojawił się… fałszywy ksiądz. Jak się okazuje, wszystko na własne oczy widział znany dziennikarz.

Doylestown jak Częstochowa

W tym tygodniu Karol Nawrocki spotkał się w Doylestown (miasto w Pensylwanii) z amerykańską Polonią. Prezydent zjawił się na mszy w sanktuarium w towarzystwie min. byłego ministra obrony Antoniego Macierewicza i byłej ambasador RP we Włoszech Anny Marii Anders.

– To dzisiaj nasze wspólne zadanie. Moje, jako prezydenta Polski i prezydenta USA Donalda Trumpa, by te kilka wieków wspólnych relacji, aby te podzielane przez nas wartości, wprowadzać w głębokim, wzajemnym sojuszu, ale także w Sojuszu Północnoatlantyckim, w kolejną fazę wielkiej przyjaźni polsko-amerykańskiej, która jest potrzebna dla naszego bezpieczeństwa, dla naszej gospodarki, dla naszej technologii – przemawiał w Doylestown Nawrocki.

– Chcę zapewnić Polonię w Stanach Zjednoczonych i na całym świecie, że będę waszym prezydentem w wymiarze praktycznych działań Kancelarii Prezydenta RP – dodawał prezydent.

Wcześniej doszło do niecodziennego incydentu, po którym musiały interweniować miejscowe służby. Jak się okazało, pewien mężczyzna przebrał się za księdza: pod ornatem miał zwykłe ubranie i sportowe buty. Przebieraniec został zatrzymany i wypuszczony po przesłuchaniu. — Nie powiem, że ta sytuacja nie została przez delegację niezauważona. Ta osoba zachowywała się dziwnie, ale nikt z nas nie czuł się w żaden sposób zagrożony. Pewnie nie wszyscy zdawali sobie nawet sprawę, co się wydarzyło — powiedział „Faktowi” jeden z członków polskiej delegacji, który był na miejscu, gdy wszyscy podziwiali tajemniczego „księdza” w kościele w Doylestown.

Całą sytuację na własne oczy widział też redaktor naczelny „Faktu”, Michał Wodziński. — Ta uroczystość w stanie Pensylwania cieszyła się ogromną popularnością wśród przedstawicieli miejscowej Polonii. W trakcie mszy świętej doszło jednak do dość niecodziennej i osobliwej sytuacji, która, co warto podkreślić, nawet przez moment nie zagrażała bezpieczeństwu głowy naszego państwa przekazał dziennikarz.

— Najpierw z okolic ołtarza wyprowadził go jeden z księży biorących udział w mszy świętej. W następnej kolejności przejęły go służby bezpieczeństwa. Warto też pewnie podkreślić, że każda osoba wchodząca do tego sanktuarium, zwanego przecież „amerykańską Częstochową”, była przez służby dokładnie sprawdzana. Ja także musiałem opróżnić zawartość swoich kieszeni – dodał Wodziński.

Jak się okazuje, zatrzymany mężczyzna nie pierwszy raz przebrał się za księdza i zakłócał religijną uroczystość. Stany, Stany… fajowa jazda.

Źródło: Fakt.pl

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz