Butny Romanowski grozi rządowi i zapowiada powrót. Internauci szybko sprowadzili go na ziemię. „Ja bym nie kozaczył”
Marcin Romanowski znów o sobie przypomniał. Opublikował fotkę z restauracji i pogroził rządowi Donalda Tuska. – Niedługo trzeba będzie wracać i zamykać ich za kraty – napisał buńczucznie. Romanowski zapowiada powrót Marcin Romanowski już zadomowił się na Węgrzech, gdzie już ponad rok temu – jak ten czas leci! – uciekł przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Poseł-zbieg musi jednak o sobie przypominać, by nie zapomnieli o nim partyjni koledzy. Regularnie wrzuca więc na platformie X posty, które są sygnałem: „prezesie, nie zapomnij, ja jestem!” W pewien sobotni wieczór Romanowski opublikował fotkę z restauracji. Uśmiechnięty uciekinier trzyma lampkę wina, a przed nim na talerzu leży soczysty langosz, tradycyjna węgierska potrawa. Czas płynie, rząd Tuska się rozpada, niedługo trzeba będzie wracać i zamykać ich za kraty – ale byłby wstyd nie poznać węgierskich tradycyjnych smaków. Przyznaję, że dopiero teraz po raz pierwszy spróbowałem langosza – polecam! pic.twitter.com/DBr1d2VU6i — Marcin Romanowski (@RomanowskiPL) September 20, 2025 – Czas płynie, rząd Tuska się rozpada, niedługo trzeba będzie wracać i zamykać ich za kraty – ale byłby wstyd nie poznać węgierskich tradycyjnych smaków. Przyznaję, że dopiero teraz po raz pierwszy spróbowałem langosza – polecam! – napisał uciekinier. Pod wpisem szybko zaroiło się od komentarzy. „Skąd ty na to wszystko

Marcin Romanowski znów o sobie przypomniał. Opublikował fotkę z restauracji i pogroził rządowi Donalda Tuska. – Niedługo trzeba będzie wracać i zamykać ich za kraty – napisał buńczucznie.
Romanowski zapowiada powrót
Marcin Romanowski już zadomowił się na Węgrzech, gdzie już ponad rok temu – jak ten czas leci! – uciekł przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Poseł-zbieg musi jednak o sobie przypominać, by nie zapomnieli o nim partyjni koledzy. Regularnie wrzuca więc na platformie X posty, które są sygnałem: „prezesie, nie zapomnij, ja jestem!”
W pewien sobotni wieczór Romanowski opublikował fotkę z restauracji. Uśmiechnięty uciekinier trzyma lampkę wina, a przed nim na talerzu leży soczysty langosz, tradycyjna węgierska potrawa.
Czas płynie, rząd Tuska się rozpada, niedługo trzeba będzie wracać i zamykać ich za kraty – ale byłby wstyd nie poznać węgierskich tradycyjnych smaków. Przyznaję, że dopiero teraz po raz pierwszy spróbowałem langosza – polecam! pic.twitter.com/DBr1d2VU6i
— Marcin Romanowski (@RomanowskiPL) September 20, 2025
– Czas płynie, rząd Tuska się rozpada, niedługo trzeba będzie wracać i zamykać ich za kraty – ale byłby wstyd nie poznać węgierskich tradycyjnych smaków. Przyznaję, że dopiero teraz po raz pierwszy spróbowałem langosza – polecam! – napisał uciekinier. Pod wpisem szybko zaroiło się od komentarzy. „Skąd ty na to wszystko masz pieniążki?”, „Skoro niewinny, to wracaj i staw czoła zarzutom”, „Napisał Marcin.. Który jest tak niewinny, że od kilkunastu miesięcy nie ma odwagi wrócić do Polski”, „Ja bym jednak nie kozaczył”, „Czekamy na ciebie z otwartymi ramionami i celami” – kpią internauci.
– Będziesz już całe życie uciekał. No, albo do momentu w którym trafisz przed oblicze wymiaru sprawiedliwości – napisała Anna Maria Żukowska z Nowej Lewicy.
Będziesz już całe życie uciekał. No, albo do momentu w którym trafisz przed oblicze wymiaru sprawiedliwości.
— Anna-Maria Żukowska 💁🏻♀️ (@AM_Zukowska) September 21, 2025
Koniec azylu?
Niewykluczone, że Romanowski naprawdę niedługo będzie musiał wracać albo… szukać nowego azylu. Już za kilka dni na Węgrzech odbędą się wybory parlamentarne, które mogą zakończyć epokę rządów Viktora Orbana. Peter Magyar, lider rywalizującej z Fideszem partii TISZA, już zasugerował, że Romanowski może stracić azyl.
– To szalone, że jeden z krajów członkowskich UE daje azyl obywatelowi innego kraju unijnego, poszukiwanemu w związku z zarzutami kryminalnymi – mówił w rozmowie z „Gazeta Wyborcza” Magyar. – Gdybym miał dać mu jakąś radę, to tę, że im bliżej wyborów na Węgrzech, tym bardziej powinien zwiększyć wysiłki, by znaleźć nowy kraj, w którym się ukryje. Wiążą nas międzynarodowe traktaty, które są bardzo jasne – dodał węgierski polityk. Może więc dla Romanowskiego to pierwszy… i ostatni langosz?
Udostepnij artykul
