Polityka i spoleczenstwo

Butny Czarnek stawia żądania! Dał Tuskowi 14 dni, nie zgadniecie, czego oczekuje. „To będzie stanowisko...”

16 marca 2026, 13:4764 wyswietlen
Udostępnij:

Przemysław Czarnek aktywnie lansuje się w roli kandydata na premiera i stawia żądania Donaldowi Tuskowi. Dał premierowi 14 dni na przygotowanie projektu przepisów dot. wyjścia z ETS. Czarnek daje Tuskowi… 14 dni Przemysław Czarnek poczuł się ważny, odkąd Jarosław Kaczyński wybrał go na kandydata PiS na premiera. Od tamtej pory polityk PiS aktywnie się lansuje. Grzmi z mównicy sejmowej, organizuje konferencje i spotkania z wyborcami. Wszystkie te aktywności łączy punkt wspólny – ataki na rząd i Donalda Tuska.  Tydzień temu Czarnek zażądał od władz, by Polska opuściła ETS. To unijny mechanizm wprowadzony, by ograniczać emisję gazów cieplarnianych (głównie CO2) poprzez nadanie im ceny. A wiadomo – jak coś jest unijne i ekologiczne, to dla PiS złe z urzędu.  Czarnek grzmiał w poprzednią sobotę, że polskie rodziny „są zabijane” przez wysokie rachunki za prąd, a przyczyną tego są głównie opłaty ETS.  – Decyzja brukselska o ETS-ie została niezgodnie z traktatami, nie jednomyślnie, a większością kwalifikowaną, jeszcze w czasie rządów Ewy Kopacz. Premier Beata Szydło zaskarżyła tę decyzję do TSUE. Ale Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, jak to Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok polityczny. Możecie sobie państwo dokończyć: TSUE-… – mówił, nawiązując do swojej ulubionej gry słownej, którą zapewne podsłuchał od jakiegoś

Butny Czarnek stawia żądania! Dał Tuskowi 14 dni, nie zgadniecie, czego oczekuje. „To będzie stanowisko...”

Przemysław Czarnek aktywnie lansuje się w roli kandydata na premiera i stawia żądania Donaldowi Tuskowi. Dał premierowi 14 dni na przygotowanie projektu przepisów dot. wyjścia z ETS.

Czarnek daje Tuskowi… 14 dni

Przemysław Czarnek poczuł się ważny, odkąd Jarosław Kaczyński wybrał go na kandydata PiS na premiera. Od tamtej pory polityk PiS aktywnie się lansuje. Grzmi z mównicy sejmowej, organizuje konferencje i spotkania z wyborcami. Wszystkie te aktywności łączy punkt wspólny – ataki na rząd i Donalda Tuska. 

Tydzień temu Czarnek zażądał od władz, by Polska opuściła ETS. To unijny mechanizm wprowadzony, by ograniczać emisję gazów cieplarnianych (głównie CO2) poprzez nadanie im ceny. A wiadomo – jak coś jest unijne i ekologiczne, to dla PiS złe z urzędu. 

Czarnek grzmiał w poprzednią sobotę, że polskie rodziny „są zabijane” przez wysokie rachunki za prąd, a przyczyną tego są głównie opłaty ETS. 

Decyzja brukselska o ETS-ie została niezgodnie z traktatami, nie jednomyślnie, a większością kwalifikowaną, jeszcze w czasie rządów Ewy Kopacz. Premier Beata Szydło zaskarżyła tę decyzję do TSUE. Ale Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, jak to Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok polityczny. Możecie sobie państwo dokończyć: TSUE-… – mówił, nawiązując do swojej ulubionej gry słownej, którą zapewne podsłuchał od jakiegoś przedszkolaka.

Ale to nie koniec. Czarnek zapowiedział przesłanie projektu przepisów w tej sprawie. Zażądał od władzy, by się tym zajęła i nawet dał termin.

Składam w Sejmie projekt uchwały. Pan premier Tusk lubi uchwały. To będzie stanowisko Sejmu, w którym premier Donald Tusk i jego rząd w ciągu 14 dni będzie zobowiązany do przedstawienia projektu przepisów, na mocy których Polska wyjdzie z ETS. Żądam od większości sejmowej podjęcia tej uchwały. Wyjście z ETS to obniżenie rachunków energii elektrycznej dla każdego Polaka o kilkadziesiąt procent – mówił wybraniec prezesa.

A panele zdejmie?

A co z panelami fotowoltaicznymi, które Czarnek ma na swoim dachu? Przyłapany, obiecał że je zdejmie, bo tak naprawdę wcale ich nie chce i nie lubi, został do instalacji zmuszony. Teraz trochę zmienił wersję: zdejmie panele, ale nie od razu.

Zdemontuję to świństwo, jak tylko mi się spłaci i jak tylko wyjdę z tego okresu, a w zasadzie wyjdzie moja żona, z tego okresu projektowego – powiedział. Czyli, znając PiS-owska logikę, nie zdejmie, ale będzie krytykował. 

Źródło: Onet

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz