Polityka i spoleczenstwo

Buńczuczny Czarnek już wszystko wie! Przyszedł do programu i zapowiedział upadek rządu. „Wszyscy wiedzą”

12 czerwca 2025, 13:38906 wyswietlen
Udostępnij:

Przemysław Czarnek robi dobrą minę do złej gry i przekonuje wszystkich, że mimo wotum zaufania udzielonemu rządowi Donalda Tuska, ten niebawem upadnie. Jego argumenty są dosyć dziwne. PiS udaje, że kontroluje sytuację Poseł PiS i były minister edukacji – Przemysław Czarnek – gościł w programie „Graffiti”, gdzie skomentował środowy triumf Donalda Tuska dot. uzyskanego wotum zaufania wobec jego rządu. Znany ze swojej krzykliwości poseł twierdzi, że dni obecnej Rady Ministrów są już policzone. Jest on również pewien, że niebawem do obozu z Nowogrodzkiej zacznie przechodzić wielu polityków wchodzących w skład obecnej koalicji.  – Wszyscy wiedzą, że ten rząd upadnie. Kiedy to nastąpi? Nie jestem w stanie przewidzieć. Ale jestem pewny, że przed 2027 rokiem – przekonywał Czarnek. Dodał, że wynik wczorajszego głosowania był do przewidzenia i stanowi wstęp do upadku obecnego rządu. Równie dobrze moglibyśmy powiedzieć to samo o PiS, skoro wybory prezydenckie wygrał wspierany przez nich kandydat, ale nie ma co próbować zrozumieć logiki buńczucznego posła. – Myśmy wiedzieli, że to wotum zaufania zostanie mu udzielone, że temu służy też ten czas między pomysłem a 11 czerwca, kiedy została wyznaczona ta sytuacja. Służyły te dni, żeby przycisnąć do muru koalicjantów, wziąć ich za gardło i powiedzieć: jeszcze musicie udzielić

Buńczuczny Czarnek już wszystko wie! Przyszedł do programu i zapowiedział upadek rządu. „Wszyscy wiedzą”

Przemysław Czarnek robi dobrą minę do złej gry i przekonuje wszystkich, że mimo wotum zaufania udzielonemu rządowi Donalda Tuska, ten niebawem upadnie. Jego argumenty są dosyć dziwne.

PiS udaje, że kontroluje sytuację

Poseł PiS i były minister edukacji – Przemysław Czarnek – gościł w programie „Graffiti”, gdzie skomentował środowy triumf Donalda Tuska dot. uzyskanego wotum zaufania wobec jego rządu. Znany ze swojej krzykliwości poseł twierdzi, że dni obecnej Rady Ministrów są już policzone. Jest on również pewien, że niebawem do obozu z Nowogrodzkiej zacznie przechodzić wielu polityków wchodzących w skład obecnej koalicji. 

Wszyscy wiedzą, że ten rząd upadnie. Kiedy to nastąpi? Nie jestem w stanie przewidzieć. Ale jestem pewny, że przed 2027 rokiem – przekonywał Czarnek. Dodał, że wynik wczorajszego głosowania był do przewidzenia i stanowi wstęp do upadku obecnego rządu. Równie dobrze moglibyśmy powiedzieć to samo o PiS, skoro wybory prezydenckie wygrał wspierany przez nich kandydat, ale nie ma co próbować zrozumieć logiki buńczucznego posła.

Myśmy wiedzieli, że to wotum zaufania zostanie mu udzielone, że temu służy też ten czas między pomysłem a 11 czerwca, kiedy została wyznaczona ta sytuacja. Służyły te dni, żeby przycisnąć do muru koalicjantów, wziąć ich za gardło i powiedzieć: jeszcze musicie udzielić mi wotum zaufania – mówił były szef MEN.

Były minister edukacji przekonywał, że „wszystkie tego typu sytuacje” kończyły się zawsze upadkiem rządu. – Tak było od samego początku, nawet od pierwszego wotum zaufania składanego przez Leszka Millera, bodaj w 2003 r. Wytrzymał z tym wotum zaledwie parę miesięcy – wskazał Czarnek.

Poseł PiS twierdził także, że nie ma absolutnie szans na współpracę obecnego rządu z Nawrockiem. Jako dowód wskazał brak obecności premiera Donalda Tuska, marszałka Sejmu Szymona Hołowni i marszałek Senatu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej na uroczystości przekazania przez PKW prezydentowi elektowi zaświadczenia o jego wyborze, która miała miejsce w środę. 

Gdyby taka wola była, to w tej sytuacji, uroczystości zorganizowanej przez Państwową Komisję Wyborczą, prezes Rady Ministrów zacisnąłby zęby jak Ryszard Kalisz, nawet zmarszczony i strasznie smutny, to jednak by przyszedł, bo jest to uroczystość państwowa – mówił.

I tutaj kolejny raz objawia się hipokryzja krzykliwego posła. Tego samego dnia, gdy odbywało się exposé szefa rządu, to wszyscy posłowie z PiS opuścili salę Sejmu. Pytani przez dziennikarzy, dlaczego są na korytarzu, odpowiadali, że nie chcą słuchać tego, co mówi Tusk.

Źródło: Polsat News

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz