Polityka i spoleczenstwo

Braun się wścieknie, właściciel hotelu TAK zagrał mu na nosie. "Cały dochód przekażę Ukrainie"

1 lutego 2026, 11:50609 wyswietlen
Udostępnij:

Grzegorz Braun zorganizował kongres swojej partii w hotelu w Łochowie. Właściciel kompleksu ogłosił, że nie pod drodze mu z Braunem i wszystko, co zarobił przekazuje na pomoc Ukrainie. Tak odradza się zło Czy tego chcemy czy nie, Grzegorz Braun jest jednym z wygranych ostatnich wyborów prezydenckich. Chyba żaden sondaż przed pierwszą turą nie dawał mu więcej niż 3-4 proc., tymczasem kontrowersyjny polityk skończył z wynikiem 6,3 proc. i zajął miejsce tuż za podium. I niestety sondaże w kolejnych miesiącach pokazały, że coraz więcej wyborców kupuje jego nienawistną, psudopatriotyczną postawę i nacjonalistyczne postulaty. Bo o ile Grzegorz Braun mógł kiedyś mógł uchodzić za ekscentrycznego inteligenta, to dziś kojarzy się tylko z gaśnicą, paleniem flag i – pożal się Boże – „szczęść Boże”. Polityk kolejnymi „akcjami” zapracował sobie na wizerunek agresora, bufona, homofoba i ksenofoba, który wyciera sobie twarz wiarą, do której tak często się odwołuje: w jednej ręce trzymając Pismo Święte, w drugiej gaśnicę wycelowaną w twarz bezbronnej kobiety kobiety. Jakby tego było mało, Grzegorz Braun ma też na koncie „interwencję poselską”, podczas której zwyczajnie uwięził w gabinecie lekarkę z Oleśnicy, wtargnięcie i awanturę w szpitalu czy wyrwanie mikrofonu prof. Janowi Grabowskiemu podczas wykładu. Teraz wyobraźcie sobie, że to zwykły obywatel

Braun się wścieknie, właściciel hotelu TAK zagrał mu na nosie. "Cały dochód przekażę Ukrainie"

Grzegorz Braun zorganizował kongres swojej partii w hotelu w Łochowie. Właściciel kompleksu ogłosił, że nie pod drodze mu z Braunem i wszystko, co zarobił przekazuje na pomoc Ukrainie.

Tak odradza się zło

Czy tego chcemy czy nie, Grzegorz Braun jest jednym z wygranych ostatnich wyborów prezydenckich. Chyba żaden sondaż przed pierwszą turą nie dawał mu więcej niż 3-4 proc., tymczasem kontrowersyjny polityk skończył z wynikiem 6,3 proc. i zajął miejsce tuż za podium. I niestety sondaże w kolejnych miesiącach pokazały, że coraz więcej wyborców kupuje jego nienawistną, psudopatriotyczną postawę i nacjonalistyczne postulaty.

Bo o ile Grzegorz Braun mógł kiedyś mógł uchodzić za ekscentrycznego inteligenta, to dziś kojarzy się tylko z gaśnicą, paleniem flag i – pożal się Boże – „szczęść Boże”. Polityk kolejnymi „akcjami” zapracował sobie na wizerunek agresora, bufona, homofoba i ksenofoba, który wyciera sobie twarz wiarą, do której tak często się odwołuje: w jednej ręce trzymając Pismo Święte, w drugiej gaśnicę wycelowaną w twarz bezbronnej kobiety kobiety.

Jakby tego było mało, Grzegorz Braun ma też na koncie „interwencję poselską”, podczas której zwyczajnie uwięził w gabinecie lekarkę z Oleśnicy, wtargnięcie i awanturę w szpitalu czy wyrwanie mikrofonu prof. Janowi Grabowskiemu podczas wykładu. Teraz wyobraźcie sobie, że to zwykły obywatel odwala takie „akcje” – szybko skończyło by się na komisariacie i sali sądowej.

Brauniarze pomogli Ukrainie

W sobotę w Łochowie na Mazowszu odbył się Kongres Inicjatyw Narodowych Gospodarczych i Samorządowych KINGS, organizowany przez Konfederację Korony Polskiej (jednym z zaproszonych gości był były polityk PiS, który ciągnął za samochodem swojego psa). Wstyd użyczyć miejsca na spotkanie taki typkom i doskonale rozumie to właściciel Hotelu Arche w Łochowie Władysław Grochowski. Jak się okazuje, biznesmen zagrał brauniarzom i nosie i poinformował, że „absolutnie nie jest mu po drodze z panem Braunem” i podjął decyzję, że cały przychód z wydarzenia firma przekaże „na pomoc walczącej Ukrainie, którą od pierwszego dnia wojny bardzo mocno wspieramy”.

Chcielibyśmy zobaczyć minę Brauna, gdy dowiedział się, że jego pieniądze trafią na Ukrainę.

Źródło: Wyborcza.pl

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz