Braun przyszedł rozmawiać z Holecką. Nie do wiary, co przyniósł do studia. "Zostawiam dla prezesa Nawrockiego" [WIDEO]
Grzegorz Braun pojawił się w TV Republika. W pewnym momencie wyjął spod stołu neseser, z którego dumnie wyciągnął pewien przedmiot. Pasujący raczej do prac działkowych, a nie studia. Bezkarny jak polityk Czy tego chcemy czy nie, Grzegorz Braun jest jednym z wygranych wyborów prezydenckich. Chyba żaden sondaż przed pierwszą turą nie dawał mu więcej niż 3-4 proc., tymczasem kontrowersyjny polityk skończyć z wynikiem 6,3 proc. i zajął miejsce tuż za podium. Z jednej strony ręce opadają, że taka postać zdobywa jakiś milion zwolenników, z drugiej… Za chwilę możemy mieć prezydenta, który przejął mieszkanie emeryta, biegał na ustawki, był kierowcą prostytutek i nie panuje nad swoim nałogiem, więc… Nic już nas nie zdziwi. Wracając do Bruna. Facet kiedyś mógł uchodzić za ekscentrycznego inteligenta, dziś kojarzy się tylko z gaśnicą, paleniem flag i – pożal się Boże – „szczęść Boże”. Polityk kolejnymi „akcjami” zapracował sobie na wizerunek agresora, bufona, homofoba i ksenofoba, który wyciera sobie twarz wiarą: w jednej ręce trzymając Pismo Święte, w drugiej gaśnicę wycelowaną w twarz bezbronnej kobiety kobiety. Przykładny katolik, nie ma co. Jakby tego było mało, Grzegorz Braun ma też na koncie „interwencję poselską”, podczas której zwyczajnie uwięził w gabinecie lekarkę z Oleśnicy, wtargnięcie i awanturę w
![Braun przyszedł rozmawiać z Holecką. Nie do wiary, co przyniósł do studia. "Zostawiam dla prezesa Nawrockiego" [WIDEO]](https://crowdmedia.pl/wp-content/uploads/2025/05/IMG_03701.jpg)
Grzegorz Braun pojawił się w TV Republika. W pewnym momencie wyjął spod stołu neseser, z którego dumnie wyciągnął pewien przedmiot. Pasujący raczej do prac działkowych, a nie studia.
Bezkarny jak polityk
Czy tego chcemy czy nie, Grzegorz Braun jest jednym z wygranych wyborów prezydenckich. Chyba żaden sondaż przed pierwszą turą nie dawał mu więcej niż 3-4 proc., tymczasem kontrowersyjny polityk skończyć z wynikiem 6,3 proc. i zajął miejsce tuż za podium. Z jednej strony ręce opadają, że taka postać zdobywa jakiś milion zwolenników, z drugiej… Za chwilę możemy mieć prezydenta, który przejął mieszkanie emeryta, biegał na ustawki, był kierowcą prostytutek i nie panuje nad swoim nałogiem, więc… Nic już nas nie zdziwi.
Wracając do Bruna. Facet kiedyś mógł uchodzić za ekscentrycznego inteligenta, dziś kojarzy się tylko z gaśnicą, paleniem flag i – pożal się Boże – „szczęść Boże”. Polityk kolejnymi „akcjami” zapracował sobie na wizerunek agresora, bufona, homofoba i ksenofoba, który wyciera sobie twarz wiarą: w jednej ręce trzymając Pismo Święte, w drugiej gaśnicę wycelowaną w twarz bezbronnej kobiety kobiety. Przykładny katolik, nie ma co.
Jakby tego było mało, Grzegorz Braun ma też na koncie „interwencję poselską”, podczas której zwyczajnie uwięził w gabinecie lekarkę z Oleśnicy, wtargnięcie i awanturę w szpitalu czy wyrwanie mikrofonu prof. Janowi Grabowskiemu podczas wykładu. Teraz wyobraźcie sobie, że to zwykły obywatel odwala takie „akcje” – szybko skończyło by się na komisariacie i sali sądowej.
Prezent dla Nawrockiego
W czwartek Braun odwiedził Telewizję Republika, gdzie rozmawiał z Danutą Holecką. W pewnym momencie pokazał, co ma w walizce, którą przyniósł ze sobą do studia. — Co to jest? — zapytała zaniepokojona Danuta Holecka. — Aha, łopata — sama sobie odpowiedziała, gdy polityk rozłożył saperkę.
– Zostawiam dla prezesa Karola Nawrockiego ten szpadelek praktyczny i mam nadzieję, że prędzej czy później się przyda — powiedział Grzegorz Braun i położył przedmiot na stole. — Dobrze, przekażemy — odparła Danuta Holecka.
– To oczywiście pewien znak. Nie chcemy przemieniać ekshumacji w groteskę, ale ważne są decyzje polityczne. Ważna jest wola polityczna. Rozumiemy, że nie wszystko może się zdarzyć z dnia na dzień, ale trzeba mięć tę wolę. Żeby ją przejawić, trzeba powziąć zamiar – wyjaśnił Grzegorz Braun.
Źródło: Telewizja Republika
Udostepnij artykul
