Polityka i spoleczenstwo

Bogucki wszystko wyśpiewał! OTO, co zrobi Nawrocki ws. ślubowania sędziów. "Przekroczyli poziom śmieszności"

20 kwietnia 2026, 21:09428 wyswietlen
Udostępnij:

To nie koniec awantury związanej ze ślubowaniem sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Zbigniew Bogucki opowiedział w TV Republika o kolejnym kroku prezydenta. – Myślę, że prezydent nigdy nie brał udział w błazenadach, bo tu kabaret to jest zbyt łagodne słowo – wypalił. Ślubowanie bez prezydenta W czwartek 9 kwietnia nowo wybrani sędziowie Trybunału Konstytucyjnego wzięli udział w ślubowaniu w Sejmie – bez obecności prezydenta. Politycy PiS – zgodnie z przewidywaniami – od samego rana powtarzali, że mamy do czynienia z sytuacją, która nie mieści im się w głowach. Koniec końców doszło do ślubowania sześciorga sędziów – czy to się PiS-owi i Nawrockiemu podoba czy nie. Warto dodać, że już w czasie zaprzysiężenia sędziów przed Sejmem zebrało się kilkadziesiąt osób, które protestowały przeciwko wyborowi nowych członków TK. Wydarzenie organizował Ruch Obrony Granic, czyli organizacja w której działa Robert Bąkiewicz. Fajne, fajniusie towarzystwo. Później robiło się coraz bardziej gorąco, ponieważ zarówno pod budynkiem Trybunału Konstytucyjnego, jak i pod Kancelarią Prezydenta zbierali się demonstranci (zwolennicy i przeciwnicy decyzji prezydenta), a tłum musiała nawet rozdzielać policja. W tym samym czasie wybrani przez Sejm sędziowie Trybunału Konstytucyjnego pojawili się w Kancelarii Prezydenta i w biurze podawczym złożyli akty ślubowania. – Nasze ślubowanie zostało skierowane do Prezydenta Rzeczypospolitej

Bogucki wszystko wyśpiewał! OTO, co zrobi Nawrocki ws. ślubowania sędziów. "Przekroczyli poziom śmieszności"

To nie koniec awantury związanej ze ślubowaniem sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Zbigniew Bogucki opowiedział w TV Republika o kolejnym kroku prezydenta. – Myślę, że prezydent nigdy nie brał udział w błazenadach, bo tu kabaret to jest zbyt łagodne słowo – wypalił.

Ślubowanie bez prezydenta

W czwartek 9 kwietnia nowo wybrani sędziowie Trybunału Konstytucyjnego wzięli udział w ślubowaniu w Sejmie – bez obecności prezydenta. Politycy PiS – zgodnie z przewidywaniami – od samego rana powtarzali, że mamy do czynienia z sytuacją, która nie mieści im się w głowach. Koniec końców doszło do ślubowania sześciorga sędziów – czy to się PiS-owi i Nawrockiemu podoba czy nie. Warto dodać, że już w czasie zaprzysiężenia sędziów przed Sejmem zebrało się kilkadziesiąt osób, które protestowały przeciwko wyborowi nowych członków TK. Wydarzenie organizował Ruch Obrony Granic, czyli organizacja w której działa Robert Bąkiewicz. Fajne, fajniusie towarzystwo.

Później robiło się coraz bardziej gorąco, ponieważ zarówno pod budynkiem Trybunału Konstytucyjnego, jak i pod Kancelarią Prezydenta zbierali się demonstranci (zwolennicy i przeciwnicy decyzji prezydenta), a tłum musiała nawet rozdzielać policja. W tym samym czasie wybrani przez Sejm sędziowie Trybunału Konstytucyjnego pojawili się w Kancelarii Prezydenta i w biurze podawczym złożyli akty ślubowania.

– Nasze ślubowanie zostało skierowane do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Pisemną rotę ślubowania wobec prezydenta przekazujemy panu prezydentowi, dopełniając w ten sposób wszystkich formalności koniecznych do objęcia Urzędu – mówił sędzia Krystian Markiewicz.

Będzie wniosek do TK

Co dalej? Już na początku kwietnia Zbigniew Bogucki zapowiadał, że Karol Nawrocki „nie uznaje tego, co zdarzyło się w Sejmie” i przekonywał, że sprawa zostanie skierowana do Trybunał Konstytucyjnego. W poniedziałek 20 kwietnia potwierdził te plany na antenie Telewizji Republika.

W tym tygodniu do Trybunału Konstytucyjnego trafi wniosek pana prezydent o rozstrzygnięcie, czy możliwe było przeprowadzenie tej hucpy, błazenady, która odbyła się w Sejmie i nazwanie tego ślubowaniem powiedział w TV Republika szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki. – Żeby była jasność – pan prezydent ma świadomość, że absolutnie nie można było można tego zrobić, ale jest państwowcem, idzie drogą konstytucji – wyjaśnił Bogucki.

– Część z tych osób była bardzo mocno zaangażowana politycznie i nadal jest. Jest pewien poziom śmieszności, który oni przekroczyli. Myślę, że prezydent nigdy nie brał udział w błazenadach, bo tu kabaret to jest zbyt łagodne słowo, ale oczywiście czekamy na orzeczenie TK – podsumował szef Kancelarii Prezydenta.

Źródło: Republika

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz