Polityka i spoleczenstwo

Bogucki przyszedł na posiedzenie rządu, Tusk od razu ustawił go do pionu. "Pan jest u mnie, nie u siebie"

19 marca 2026, 20:16343 wyswietlen
Udostępnij:

Coraz więcej wiadomo o posiedzeniu rządu, na które wybrał się Zbigniew Bogucki. Człowiek prezydenta miał się „bić” o racje Pałacu, ale szybko poczuł, że jest nieproszonym gościem: nie dostał mikrofonu, a premier Donald Tusk od razu pokazał mu miejsce w szeregu. Niespodziewany gość W piątek rano odbyło się nadzwyczajne posiedzenie Rady Ministrów. Była to reakcja na prezydenckie weto do ustawy SAFE, które Karol Nawrocki ogłosił w czwartkowy wieczór. W Kancelarii Premiera pojawił się gość z Pałacu Prezydenckiego – Zbigniew Bogucki. Na początku, w części dostępnej dla mediów, usłyszał kilka mocnych słów o prezydenckiej decyzji. Ich autorem był Donald Tusk. – Od wczoraj Polacy są smutni i źli. Polska jest w szoku – tak rozpoczął spotkanie Rady Ministrów Donald Tusk. – Ludzie w Polsce zastanawiają się, czy to zdrada, działanie lobbystów, brak zdrowego rozsądku. Nie będę zastanawiał się, jakie są prawdziwe powody negatywnego działania prezydenta. Jedno musi być pewne: brak podpisu jest poważnym utrudnieniem dla wszystkich, którzy przygotowywali wielki program Polski zbrojnej i bezpiecznej – wskazał dosadnie szef rządu. Następnie zapowiedział, że rząd przyjmie na posiedzeniu uchwałę na podstawie której zostanie zrealizowany program Polska Zbrojna. Powiało chłodem Potem rozmowy toczyły się już za zamkniętymi drzwiami. I obecność Boguckiego na pewno nie

Bogucki przyszedł na posiedzenie rządu, Tusk od razu ustawił go do pionu. "Pan jest u mnie, nie u siebie"

Coraz więcej wiadomo o posiedzeniu rządu, na które wybrał się Zbigniew Bogucki. Człowiek prezydenta miał się „bić” o racje Pałacu, ale szybko poczuł, że jest nieproszonym gościem: nie dostał mikrofonu, a premier Donald Tusk od razu pokazał mu miejsce w szeregu.

Niespodziewany gość

W piątek rano odbyło się nadzwyczajne posiedzenie Rady Ministrów. Była to reakcja na prezydenckie weto do ustawy SAFE, które Karol Nawrocki ogłosił w czwartkowy wieczór. W Kancelarii Premiera pojawił się gość z Pałacu Prezydenckiego – Zbigniew Bogucki. Na początku, w części dostępnej dla mediów, usłyszał kilka mocnych słów o prezydenckiej decyzji. Ich autorem był Donald Tusk.

Od wczoraj Polacy są smutni i źli. Polska jest w szoku – tak rozpoczął spotkanie Rady Ministrów Donald Tusk. – Ludzie w Polsce zastanawiają się, czy to zdrada, działanie lobbystów, brak zdrowego rozsądku. Nie będę zastanawiał się, jakie są prawdziwe powody negatywnego działania prezydenta. Jedno musi być pewne: brak podpisu jest poważnym utrudnieniem dla wszystkich, którzy przygotowywali wielki program Polski zbrojnej i bezpiecznej – wskazał dosadnie szef rządu. Następnie zapowiedział, że rząd przyjmie na posiedzeniu uchwałę na podstawie której zostanie zrealizowany program Polska Zbrojna.

Powiało chłodem

Potem rozmowy toczyły się już za zamkniętymi drzwiami. I obecność Boguckiego na pewno nie poprawiała atmosfery. Do kulisów spotkania dotarli teraz dziennikarze TVN. Oj, wygląda na to, że było to bardzo trudne doświadczenie dla Boguckiego, który został potraktowany jak nieproszony gość. Prezydencki minister nie miał przed sobą mikrofonu, a gdy tylko próbował zabierać głos, był ignorowany. Dziennikarze TVN24 opisują to jako „demonstracyjne lekceważenie”.

Gdy w końcu Zbigniew Bogucki doszedł do głosu, wygłosił sześciopunktowe przemówienie, w którym próbował udowodnić, że pomysły rządu ws. SAFE są niezgodne z konstytucją. – Pierwszy raz zobaczyłem, jak ktoś, kto w dwie minuty przeczytał uchwałę, w taki pogłębiony sposób wykazał jej niekonstytucyjność – skwitował słowa Boguckiego premier Donald Tusk. Jednak najbardziej bolesny cios szef rządu zadał Boguckiemu nieco później. Człowiek Nawrockiego chciał przemawiać dalej, pomimo kolejnych próśb ze strony rządowej o zwięzłość. W końcu Tusk postanowił ustawić go do pinu.

– Panie ministrze, pan jest u mnie, a nie u siebie. Na szczęście w tym gmachu, w tym budynku to ja decyduję o tym, co się dzieje – skwitował Donald Tusk. Tymi słowami premier zakończył wypowiedź Boguckiego i całe posiedzenie rządu.

Źródło: TVN24

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz