Polityka i spoleczenstwo

Bogucki jak James Bond! Trwał wywiad, gdy nagle TAK zwrócił się do ministra Żurka. "Nazywam się..."

21 kwietnia 2026, 14:1451 wyswietlen
Udostępnij:

– Ja mam takie przesłanie do pana ministra Żurka. Panie ministrze, ja się nazywam Bogucki, Zbigniew Bogucki – rzucił szef Kancelarii Prezydenta na antenie Telewizji Republika. Skąd takie słowa, które mogą kojarzyć się ze słynnym filmowym cytatem? Spór wokół ślubowania sędziów TK W ubiegłym tygodniu Sejm wybrał sześcioro nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent bez mruknięcia oka powinien przyjąć od nich ślubowanie, ale zaprosił tylko… dwoje z tej grupy: Magdalenę Bentkowską i Dariusza Szostka. Dlaczego tak? Nawrocki po prostu tak sobie zadecydował, nie opierał się o żadne przepisy. To było prezydenckie widzimisię, inaczej się tego nie da nazwać. Czwórka zignorowanych sędziów nie pozostała bierna – ślubowanie odbyło się, mimo nieobecności prezydenta, w czwartek w Sejmie. – Nasze ślubowanie zostało skierowane do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Pisemną rotę ślubowania wobec prezydenta przekazujemy panu prezydentowi, dopełniając w ten sposób wszystkich formalności koniecznych do objęcia Urzędu – mówił sędzia Krystian Markiewicz. Nie trzeba dodawać, że Pałac Prezydencki i całe środowisko PiS takiego ślubowania nie przyjmuje. Prezes TK Bogdan Święczkowski dopuścił do orzekania jedynie dwoje sędziów zaprzysiężonych przez prezydenta. „Nazywam się Bogucki. Zbigniew Bogucki” Do całej sprawy odniósł się też minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. – Poleciłem prokuraturze wszcząć postępowanie wobec osób (…), mam tu na myśli przedstawicieli

Bogucki jak James Bond! Trwał wywiad, gdy nagle TAK zwrócił się do ministra Żurka. "Nazywam się..."

– Ja mam takie przesłanie do pana ministra Żurka. Panie ministrze, ja się nazywam Bogucki, Zbigniew Bogucki – rzucił szef Kancelarii Prezydenta na antenie Telewizji Republika. Skąd takie słowa, które mogą kojarzyć się ze słynnym filmowym cytatem?

Spór wokół ślubowania sędziów TK

W ubiegłym tygodniu Sejm wybrał sześcioro nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent bez mruknięcia oka powinien przyjąć od nich ślubowanie, ale zaprosił tylko… dwoje z tej grupy: Magdalenę Bentkowską i Dariusza Szostka. Dlaczego tak? Nawrocki po prostu tak sobie zadecydował, nie opierał się o żadne przepisy. To było prezydenckie widzimisię, inaczej się tego nie da nazwać. Czwórka zignorowanych sędziów nie pozostała bierna – ślubowanie odbyło się, mimo nieobecności prezydenta, w czwartek w Sejmie.

– Nasze ślubowanie zostało skierowane do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Pisemną rotę ślubowania wobec prezydenta przekazujemy panu prezydentowi, dopełniając w ten sposób wszystkich formalności koniecznych do objęcia Urzędu – mówił sędzia Krystian Markiewicz. Nie trzeba dodawać, że Pałac Prezydencki i całe środowisko PiS takiego ślubowania nie przyjmuje. Prezes TK Bogdan Święczkowski dopuścił do orzekania jedynie dwoje sędziów zaprzysiężonych przez prezydenta.

„Nazywam się Bogucki. Zbigniew Bogucki”

Do całej sprawy odniósł się też minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. – Poleciłem prokuraturze wszcząć postępowanie wobec osób (…), mam tu na myśli przedstawicieli Kancelarii Prezydenta, (…) które doradzały prezydentowi, żeby tego ślubowania nie odbierał – przekazał szef resortu sprawiedliwości. (…) To, że prezydent palcem sobie wybierał, którego bardziej lubi albo kto mu się bardziej podoba z tej szóstki, jest złamaniem prawa – stwierdził na konferencji prasowej. Minister w międzyczasie udzielił też wywiadu Wirtualnej Polsce, w którym uderzył w Zbigniewa Boguckiego i nie wykluczył, że za jakiś czas o szefie Kancelarii Prezydenta będziemy musieli mówić „Zbigniew B.”

Teraz do słów Żurka odniósł się sam Zbigniew Bogucki w rozmowie z Tomaszem Sakiewiczem w Telewizji Republika. I zapachniało sceną z filmów z Jamesem Bondem. – Ja mam takie przesłanie do pana ministra Żurka. Panie ministrze, ja się nazywam Bogucki, Zbigniew Bogucki – stwierdził szef Kancelarii Prezydenta. – Myślę, że po tym wszystkim, po tych aktach bezprawia, tego, co się dzieje od dwóch lat, ale też w tym okresie, kiedy jest minister Żurek ministrem sprawiedliwości, pozostanie w Polsce, kiedy prawo będzie znaczyć prawo, konstytucja będzie przestrzegana i egzekwowana – dodał współpracownik Karola Nawrockiego.

Źródło: Telewizja Republika

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz