Polityka i spoleczenstwo

Błaszczak obraził się, że są protesty wyborcze. Aż złapał za klawiaturę i zagrzmiał w sieci. „Niszczenie państwa”

17 czerwca 2025, 19:35427 wyswietlen
Udostępnij:

Mariusz Błaszczak obraził się, że Polacy domagają się wyjaśnienia nieprawidłowości w liczeniu głosów. Polityk PiS uważa, że to Donald Tusk i jego ekipa „chcą ukraść Polakom wybory”. Nie milkną echa nieprawidłowości wokół liczenia głosów po drugiej turze wyborów prezydenckich. Okazuje się, że w niektórych komisjach doszło do pomyłek, na przykład w Krakowie głosy Rafała Trzaskowskiego przypisano Karolowi Nawrockiemu – z korzyścią dla „obywatelskiego” kandydata PiS. Nic więc dziwnego, że do Sądu Najwyższego trafiają protesty wyborcze. Jeden z nich złożył komitet Trzaskowskiego. Politycy PiS jednak oburzają się, gdy słyszą o potrzebie ponownego przeliczenia części głosów. To nie powinno w ogóle wywoływać kontrowersji, bo tego wymaga szacunek wobec wyborców, którym powtarza się, że „każdy głos się liczy”. Tymczasem z Nowogrodzkiej słychać narrację, jakoby Donald Tusk i jego partia chcieliby unieważnić wynik wyborów. Demokracja to szacunek dla werdyktu wyborców. Donald Tusk nie umie przegrywać z godnością. Politycy PO doskonale wiedzą, że wygrał @NawrockiKn, a mimo to próbują niszczyć fundamenty państwa, kwestionując wynik wyborów. To dla obecnie rządzących ważniejsze, niż sprawne… — Jarosław Kaczyński (@OficjalnyJK) June 17, 2025 – Demokracja to szacunek dla werdyktu wyborców. Donald Tusk nie umie przegrywać z godnością. Politycy PO doskonale wiedzą, że wygrał Karol Nawrocki, a mimo to próbują niszczyć fundamenty

Błaszczak obraził się, że są protesty wyborcze. Aż złapał za klawiaturę i zagrzmiał w sieci. „Niszczenie państwa”

Mariusz Błaszczak obraził się, że Polacy domagają się wyjaśnienia nieprawidłowości w liczeniu głosów. Polityk PiS uważa, że to Donald Tusk i jego ekipa „chcą ukraść Polakom wybory”.

Nie milkną echa nieprawidłowości wokół liczenia głosów po drugiej turze wyborów prezydenckich. Okazuje się, że w niektórych komisjach doszło do pomyłek, na przykład w Krakowie głosy Rafała Trzaskowskiego przypisano Karolowi Nawrockiemu – z korzyścią dla „obywatelskiego” kandydata PiS. Nic więc dziwnego, że do Sądu Najwyższego trafiają protesty wyborcze. Jeden z nich złożył komitet Trzaskowskiego.

Politycy PiS jednak oburzają się, gdy słyszą o potrzebie ponownego przeliczenia części głosów. To nie powinno w ogóle wywoływać kontrowersji, bo tego wymaga szacunek wobec wyborców, którym powtarza się, że „każdy głos się liczy”. Tymczasem z Nowogrodzkiej słychać narrację, jakoby Donald Tusk i jego partia chcieliby unieważnić wynik wyborów.

– Demokracja to szacunek dla werdyktu wyborców. Donald Tusk nie umie przegrywać z godnością. Politycy PO doskonale wiedzą, że wygrał Karol Nawrocki, a mimo to próbują niszczyć fundamenty państwa, kwestionując wynik wyborów – zagrzmiał Jarosław Kaczyński za pośrednictwem internetu. W podobnym tonie lekceważenie wyborcom okazał Mariusz Błaszczak.

Podważanie wyników wyborów przez koalicję 13 grudnia to niszczenie państwa – napisał na platformie X, choć przecież nie chodzi o podważenie wyników, a wyjaśnienie nieprawidłowości. – Co jest w tym najgorsze? Kompletny cynizm polityków PO, którzy przecież mają świadomość, że nie ma żadnych wątpliwości co do zwycięstwa Karola Nawrockiego. Robią to tylko po to żeby dać paliwo swojemu twardemu elektoratowi, żeby móc dalej polaryzować społeczeństwo i kwestionować działalność Prezydenta RP. Oni nie mają żadnych hamulców – rozpisał się były szef MON. Zapomniał już, jak w 2014 roku prezes Kaczyński grzmiał o sfałszowanych wyborach samorządowych?

Błaszczak powtarzał swoją narrację na antenie RMF FM.

– PiS nie chce doprowadzić do zrealizowania scenariusza uderzenia w państwo polskie, który próbuje wykonać Donald Tusk i jego ekipa. Chcą ukraść Polakom wybory – zagrzmiał i zarzucił koalicji 15 października, że ta „nie potrafi przegrać”.

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz