Bezdomny nie wszedł do noclegowni, bo opiekuje się psem. „Uratował mi życie”. Trzaskowski zareagował
W nocy temperatura w Polsce spada do -25°C. Pewien bezdomny nie chce iść do noclegowni, gdyż nie wpuszczają tam psów. — Ja go nie oddam. Uratował mi kiedyś życie — tłumaczył. Sytuację uratował prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Bezdomny z psem Rafał Trzaskowski nie został prezydentem Polski, ale nadal zarządza Warszawą. I paradoksalnie to dobrze, gdyż właśnie uratował życie pewnemu bezdomnemu i psu. O co chodzi? O historię, którą żyją teraz Polacy: chodzi o psa i jego wiernego właściciela. W Warszawie temp. w nocy spada do -25 st. C. Stacja TVN24 rozmawiała w poniedziałek w miejskim namiocie z mężczyzną, który mimo tego, że nie ma domu nie chce iść do noclegowni. — Ja śpię pod dwoma śpiworami — powiedział mediom. Skąd ten upór? Wielu zapewne zarzuciłoby mu alkoholizm, ale chodzi o coś innego: o psa. — Niestety [noclegownia] nie przyjmuje z psem — tłumaczył. — Ja go nie oddam. Uratował mi kiedyś życie. Dzięki niemu jeszcze żyję po śmierci rodziców — wyjaśnił. Następnie opowiedział swoją historię: gdy jego rodzice odeszli, zaczął sięgać po używki. Pomógł dopiero pies, którego otrzymał na urodziny. Nagle odrzucił alkohol, bo miał dla kogo żyć. Kurde usunęłam niechcący swoj wpis o bezdomnym z psem. A tu proszę reakcja

W nocy temperatura w Polsce spada do -25°C. Pewien bezdomny nie chce iść do noclegowni, gdyż nie wpuszczają tam psów. — Ja go nie oddam. Uratował mi kiedyś życie — tłumaczył. Sytuację uratował prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.
Bezdomny z psem
Rafał Trzaskowski nie został prezydentem Polski, ale nadal zarządza Warszawą. I paradoksalnie to dobrze, gdyż właśnie uratował życie pewnemu bezdomnemu i psu. O co chodzi? O historię, którą żyją teraz Polacy: chodzi o psa i jego wiernego właściciela.
W Warszawie temp. w nocy spada do -25 st. C. Stacja TVN24 rozmawiała w poniedziałek w miejskim namiocie z mężczyzną, który mimo tego, że nie ma domu nie chce iść do noclegowni. — Ja śpię pod dwoma śpiworami — powiedział mediom.
Skąd ten upór? Wielu zapewne zarzuciłoby mu alkoholizm, ale chodzi o coś innego: o psa. — Niestety [noclegownia] nie przyjmuje z psem — tłumaczył. — Ja go nie oddam. Uratował mi kiedyś życie. Dzięki niemu jeszcze żyję po śmierci rodziców — wyjaśnił. Następnie opowiedział swoją historię: gdy jego rodzice odeszli, zaczął sięgać po używki. Pomógł dopiero pies, którego otrzymał na urodziny. Nagle odrzucił alkohol, bo miał dla kogo żyć.
Kurde usunęłam niechcący swoj wpis o bezdomnym z psem.
A tu proszę reakcja mojego prezydenta @trzaskowski_ na tę sytuację .https://t.co/tpr6GHmspq pic.twitter.com/UqWUJ22l5p— EwkazWarszawy (@EwaKulma) February 2, 2026
Trzaskowski interweniuje
O wzruszającej historii zrobiło się głośno i to na tyle, że interweniował sam prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. – Osoby w kryzysie bezdomności, które opiekują się psem lub kotem, mogą i powinny skorzystać z miejsca na nocleg wraz ze swoim czworonogiem — przekazał, czym zapewne uratował bezdomnemu życie.
– To sytuacja wyjątkowa, rozumiemy, że [bezdomni] nie chcą rozstać się ze swoim czworonożnym przyjacielem i dla takich osób miasto ma ogrzewane, bezpieczne miejsca na mroźne noce — prosimy o zgłoszenie się do Straży Miejskiej pod nr 986. Razem schronicie się przed zimnem, a jeśli będzie potrzeba, zwierzę otrzyma także pomoc i niezbędne rzeczy — smycz, posłanie, czy wsparcie lekarza weterynarii — dodał.
Zapewne kolejną noc szczęśliwy właściciel psa i sam czworonóg udali się do noclegowni, gdzie nareszcie zasnęli w ludzkich warunkach.
Dziś w jednym z miejskich namiotów, gdzie wspólnie ze strażakami rozdajemy ciepłe napoje w mroźne dni, a dziś i jutro także w nocy, spotkaliśmy osobę w kryzysie bezdomności, która ma psa. Takie osoby nie mogą skorzystać z noclegowni, wykluczają to niestety przepisy. Ale nie…
— Rafał Trzaskowski (@trzaskowski_) February 2, 2026
Źródło: Rafał Trzaskowski/X
Udostepnij artykul
