Bezczelność! Fogiel wymyślił fuchę dla Trzaskowskiego, gdy Nawrocki wygra wybory. „Może aplikować na tłumacza”
Radosław Fogiel pojawił się w RMF FM, by promować Karola Nawrockiego. Przy okazji postanowił obrazić Rafała Trzaskowskiego. Radosław Fogiel ma dla Trzaskowskiego propozycję pracy Radosław Fogiel pojawił się w radiu RMF FM, gdzie, co oczywiste, promował kandydata PiS na prezydenta. Polityk z Nowogrodzkiej powiedział m.in., że Karol Nawrocki będzie „zdecydowanie lepiej reprezentował Polskę” niż jego rywal. Prowadzący audycję Tomasz Terlikowski postanowił podrążyć temat i zapytał, czy jednak to Rafał Trzaskowski nie będzie lepszym prezydentem – wskazał na znajomość języków obcych, z czego słynie prezydent Warszawy. Fogiel odpowiedział, że Nawrocki zna język angielski i „swobodnie się” w tym języku komunikuje, podał jako przykład wizytę polityka w Białym Domu. Zauważył też, że wiceszef PO w sporej mierze oparł swoją kampanię na swoich umiejętnościach lingwistycznych. – Jakbym chciał być złośliwy, to bym powiedział, że w takim razie przychodzę z propozycją kompromisu, trochę trawestując hasło „wasz prezydent, nasz premier” – „nasz prezydent, wasz tłumacz”. Karol Nawrocki na prezydenta i wtedy Rafał Trzaskowski może aplikować na stanowisko tłumacza – powiedział polityk PiS. Dość infantylna kpina – naprawdę nie wnosi niczego do kampanii wyborczej, która całe szczęście powoli dobiega końca. Przed nami II tura Już 1 czerwca wybierzemy prezydenta i jak na razie… nie wiadomo, kto

Radosław Fogiel pojawił się w RMF FM, by promować Karola Nawrockiego. Przy okazji postanowił obrazić Rafała Trzaskowskiego.
Radosław Fogiel ma dla Trzaskowskiego propozycję pracy
Radosław Fogiel pojawił się w radiu RMF FM, gdzie, co oczywiste, promował kandydata PiS na prezydenta. Polityk z Nowogrodzkiej powiedział m.in., że Karol Nawrocki będzie „zdecydowanie lepiej reprezentował Polskę” niż jego rywal.
Prowadzący audycję Tomasz Terlikowski postanowił podrążyć temat i zapytał, czy jednak to Rafał Trzaskowski nie będzie lepszym prezydentem – wskazał na znajomość języków obcych, z czego słynie prezydent Warszawy. Fogiel odpowiedział, że Nawrocki zna język angielski i „swobodnie się” w tym języku komunikuje, podał jako przykład wizytę polityka w Białym Domu.
Zauważył też, że wiceszef PO w sporej mierze oparł swoją kampanię na swoich umiejętnościach lingwistycznych. – Jakbym chciał być złośliwy, to bym powiedział, że w takim razie przychodzę z propozycją kompromisu, trochę trawestując hasło „wasz prezydent, nasz premier” – „nasz prezydent, wasz tłumacz”. Karol Nawrocki na prezydenta i wtedy Rafał Trzaskowski może aplikować na stanowisko tłumacza – powiedział polityk PiS.
Dość infantylna kpina – naprawdę nie wnosi niczego do kampanii wyborczej, która całe szczęście powoli dobiega końca.
Przed nami II tura
Już 1 czerwca wybierzemy prezydenta i jak na razie… nie wiadomo, kto wygra. I nie chodzi o to, że II tura dopiero przed nami, a o to, że sondaże pokazują, że przewaga a to jednego, a to drugiego kandydata bywa na tyle mała w badaniach, że do podliczenia głosów nie będziemy wiedzieli, kto został prezydentem.
Przykładowo, w najnowszym sondażu przeprowadzonym przez Ogólnopolską Grupę Badawczą dla Wirtualnej Polski, Nawrocki zdobył 50,63 proc. głosów, a jego rywal 49,37 proc.. Warto pamiętać, że to poziom błędy statystycznego. Dopiero przewaga na poziomie ponad 3 pkt. proc. dawałaby danemu kandydatowi jakąś przewagę.
Pierwsze wyniki exit polls poznamy od razu o 21.00 1 czerwca, ale warto pamiętać, że przy tak zaciętej rywalizacji, ostateczne wyniki mogą się od nich różnić. Do tego przy Nawrockim może zachodzić zjawisko niedoszacowania: wyborcy mogą wstydzić się mówić w sondażach o tym, że go popierają.
Źródło: RMF FM/Youtube
Udostepnij artykul
