Będzie karny jeżyk? Superniania ostro oceniła TE decyzję Nawrockiego. "Absolutnie nieodpowiedzialne"
Dorota Zawadzka znana z TVN jako „Superniania” skomentowała kontrowersyjną decyzję Karola Nawrockiego. Psycholożka jest zdruzgotana postawą prezydenta i jego słowami o edukacji zdrowotnej. Nawrocki wypisał syna Temat edukacji zdrowotnej wciąż budzi ogromne emocje. Przypomnijmy: to nowy, nieobowiązkowy przedmiot, który pojawił się w nowym roku szkolnym. Środowisko prawicowe i kościelne są jednak głęboko poruszone i oczywiście mówią o jakimś przemycaniu „ideologii” do szkół. A przecież na lekcjach będzie mowa m.in. o radzeniu sobie z hejtem w sieci, higienie, dojrzewaniu czy ochronie środowiska. Dyskusja o edukacji zdrowotnej zrobiła się jeszcze bardziej gorąca, gdy Karol Nawrocki poinformował, że wraz z żoną podjął decyzję, by wypisać syna z tych zajęć. – Pod niewinnie brzmiącą nazwą tego przedmiotu próbuje się przemycać do polskich szkół ideologię i politykę, a na to nie może być zgody. Szkoła to przede wszystkim miejsce nauki, ale także przestrzeń budowania szacunku do kultury, tradycji i wartości chrześcijańskich, z których wyrasta nasza cywilizacja – napisał na X prezydent. Później w podobnym tonie wypowiedział się na antenie Radia ZET. – Nie mam przekonania, że powinno się rozmawiać z dziećmi w szkole o pewnych zjawiskach, które z jednej strony są marginalne, a z drugiej strony są pozycjonowane, za sprawą środowiska reprezentowanego przez panią minister, jako

Dorota Zawadzka znana z TVN jako „Superniania” skomentowała kontrowersyjną decyzję Karola Nawrockiego. Psycholożka jest zdruzgotana postawą prezydenta i jego słowami o edukacji zdrowotnej.
Nawrocki wypisał syna
Temat edukacji zdrowotnej wciąż budzi ogromne emocje. Przypomnijmy: to nowy, nieobowiązkowy przedmiot, który pojawił się w nowym roku szkolnym. Środowisko prawicowe i kościelne są jednak głęboko poruszone i oczywiście mówią o jakimś przemycaniu „ideologii” do szkół. A przecież na lekcjach będzie mowa m.in. o radzeniu sobie z hejtem w sieci, higienie, dojrzewaniu czy ochronie środowiska.
Dyskusja o edukacji zdrowotnej zrobiła się jeszcze bardziej gorąca, gdy Karol Nawrocki poinformował, że wraz z żoną podjął decyzję, by wypisać syna z tych zajęć. – Pod niewinnie brzmiącą nazwą tego przedmiotu próbuje się przemycać do polskich szkół ideologię i politykę, a na to nie może być zgody. Szkoła to przede wszystkim miejsce nauki, ale także przestrzeń budowania szacunku do kultury, tradycji i wartości chrześcijańskich, z których wyrasta nasza cywilizacja – napisał na X prezydent. Później w podobnym tonie wypowiedział się na antenie Radia ZET.
– Nie mam przekonania, że powinno się rozmawiać z dziećmi w szkole o pewnych zjawiskach, które z jednej strony są marginalne, a z drugiej strony są pozycjonowane, za sprawą środowiska reprezentowanego przez panią minister, jako problem, który koniecznie musimy rozwiązać – powiedział Nawrocki.
Nie zostawiła suchej nitki
Postawę prezydenta skrytykowała znana psycholożka Dorota Zawadzka, którą widzowie TVN znają z programu „Superniania”. I nie chodzi tu nawet o decyzję prezydenta, bo miał do niej prawo, ale o moment, w którym tę decyzję ogłosił. – Uważam, że to było absolutnie nieodpowiedzialne i niepotrzebne. Miał prawo jako rodzic 26 września. Dzień po tej dacie mógł napisać „ja wypisałem” koniec, a nie przed dlatego, że to w tej wypowiedzi sugerowało, że jest to zły przedmiot taki ideologiczny, demoralizujący. To nie był dobry ruch – powiedziała w rozmowie z serwisem Kozaczek.pl
– To naprawdę jest bardzo ważny i potrzebny temat (…). Mamy kryzys dzieciaków psychologiczny, psychiatryczny. Ogromne problemy dzieci. Samotność w sieci, wczesne ciąże, choroby, cała masa różnych rzeczy, o których się tam mówi, odżywianie, żeby nie być grubasem na koniec życia (…). Mam nadzieję, że po roku tego nieobowiązkowego programu wejdzie… jakiś minister, wykaże się odwagą i powie: „To jest obowiązkowe” – dodała psycholożka.
Źródło: Kozaczek.pl
Udostepnij artykul
