Polityka i spoleczenstwo

Az iskry poszły w „Kropce nad i”! Olejnik bez litości dla Hołowni. „Pan żyje w bańce?”

28 stycznia 2026, 08:34566 wyswietlen
Udostępnij:

W „Kropce nad i” w TVN24 doszło do ostrego spięcia. Monika Olejnik nie oszczędzała Szymona Hołowni i zapytała czy nie czuje, że „ośmiesza swoją partię”. – Proszę mi nie wmawiać – napuszył się niedoszły prezydent Polski. Olejnik vs. Hołownia Ostatnie tygodnie są dla Szymona Hołowni straszne: nie dostał fuchy w ONZ, nie udała się kariera ambasadora w Watykanie, a na dodatek jego partia, Polska 2050, się rozpada. On sam hamletyzuje: a to chce odejść z polityki, a to chce zostać, innym razem ponownie planuje przewodzić swoim ugrupowaniem, by dzień później grozić, że z niego odejdzie. Monika Olejnik postanowiła postawić kropkę nad „i” i zapytać, czy nie jest mu głupio. – Nie czuje pan, że pan ośmiesza też tę partię? Na przykład obrażaniem w piątek. Państwo rozmawiali, nagle pan się obraził, bo nie poszło po pana myśli. Wylogował się pan – powiedziała do Hołowni, gdy rozmawiała z nim na wizji. Nawiązała do zerwanego, internetowego posiedzenia Rady Krajowej Polski 2050, z którego były marszałek Sejmu nagle się wylogował. Hołownia zarzucił w odpowiedzi dziennikarce „insynuacje”. Starał się wmówić Olejnik i widzom, że właściwie nic się nie stało. Tyle że to rozjuszyło tylko prowadzącą, która zadała mu bolesne pytanie. – Przepraszam, czy pan żyje w

Az iskry poszły w „Kropce nad i”! Olejnik bez litości dla Hołowni. „Pan żyje w bańce?”

W „Kropce nad i” w TVN24 doszło do ostrego spięcia. Monika Olejnik nie oszczędzała Szymona Hołowni i zapytała czy nie czuje, że „ośmiesza swoją partię”. – Proszę mi nie wmawiać – napuszył się niedoszły prezydent Polski.

Olejnik vs. Hołownia

Ostatnie tygodnie są dla Szymona Hołowni straszne: nie dostał fuchy w ONZ, nie udała się kariera ambasadora w Watykanie, a na dodatek jego partia, Polska 2050, się rozpada. On sam hamletyzuje: a to chce odejść z polityki, a to chce zostać, innym razem ponownie planuje przewodzić swoim ugrupowaniem, by dzień później grozić, że z niego odejdzie. Monika Olejnik postanowiła postawić kropkę nad „i” i zapytać, czy nie jest mu głupio.

– Nie czuje pan, że pan ośmiesza też tę partię? Na przykład obrażaniem w piątek. Państwo rozmawiali, nagle pan się obraził, bo nie poszło po pana myśli. Wylogował się pan – powiedziała do Hołowni, gdy rozmawiała z nim na wizji. Nawiązała do zerwanego, internetowego posiedzenia Rady Krajowej Polski 2050, z którego były marszałek Sejmu nagle się wylogował.

Hołownia zarzucił w odpowiedzi dziennikarce „insynuacje”. Starał się wmówić Olejnik i widzom, że właściwie nic się nie stało. Tyle że to rozjuszyło tylko prowadzącą, która zadała mu bolesne pytanie. – Przepraszam, czy pan żyje w jakiejś bańce? Czy pan nie zauważył, co mówią politolodzy? Co mówią politycy? Jak wszyscy się śmieją z państwa? – powiedziała.

Niedoszły prezydent uznał, że ignorowanie problemu to najlepsze rozwiązanie.

– Ale to niech się śmieją. Natomiast moją odpowiedzialnością jest nie zaspokajać politologów, tylko spróbować poskładać to towarzystwo i to środowisko, które wygrało wybory z PiS w 2023 r., żeby mogło odpowiadać i zapewniać bezpieczeństwo w Polsce, bo proszę mi wierzyć, że partia polityczna, która na żywo relacjonuje przez jednego ze swoich członków Rady Krajowej do mediów swoje najbardziej wewnętrzne rozmowy, to nie jest partia, która ma szansę się utrzymać – stwierdził.

Odciął się też od teorii spiskowych, z których wynika, że ma zbudować sojusz z PiS.

– Ile razy będę wzywany na dywanik i będę musiał, jak uczniak, przekonywać o swojej koszerności i pięciopalczastości? Od 2022 r. wszyscy mówią mi: „Hołownia zrobi koalicję z PiS”. Z kim Hołownia zrobił koalicję w 2023? Z kim Hołownia głosuje? W jakiej koalicji Hołownia wypełnił umowę koalicyjną, rezygnując ze stanowiska marszałka? – pytał retorycznie były lider Polski 2050.

Chaos w Polsce 2050

W Polsce 2050 jednak nadal wrze: Hołownia na dobre pogubił się w politycznych układankach, o walkę o władzę w partii walczą dwie frakcje. Wiele wskazuje na to, że ugrupowanie się rozpadnie: część posłów przejdzie do KO, a pozostali będą czekać na powstanie czegoś nowego – Nowoczesnej 2.0 i to na tej tratwie będą chcieli wpłynąć w kolejną kadencję Sejmu.

Źródło: TVN24

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz