Polityka i spoleczenstwo

Anna Lewandowska miała... karmić reprezentację. Nie wszyscy kadrowicze byli zachwyceni. „Jeszcze zaczną podawać...”

26 listopada 2025, 09:21701 wyswietlen
Udostępnij:

Kolejny sekret reprezentacji ujawniony! Anna Lewandowska miała zajmować się żywieniem kadrowiczów, ale nie wszystkim piłkarzom to pasowało. Z pomysłu otwarcie kpił Kamil Glik. Chowaj gluten, Ania idzie! Czy Anna Lewandowska ma za duży wpływ na tryb życia swojego męża Roberta? Krytycy kapitana naszej piłkarskiej reprezentacji często mu to zarzucają zarzucają, w sieci nie brakuje memów z wizerunkiem napastnika, które ukazywały go jako skrajnie uległego wobec swojej życiowej partnerki w kwestiach żywienia. Lewandowska słynie promowaniu różnych diet, z naciskiem na żywność pozbawioną glutenu, ale dotychczas wszyscy sądzili, że wśród reprezentantów jedyną osobą, która testuje jej produkty, jest jej mąż. Jak dowiadujemy się z książki autorstwa Sebastiana Staszewskiego pod tytułem „Lewandowski. Prawdziwy”, kilka lat temu Lewandowska otrzymała szansę, by przetestować swoje dietetyczne pomysły na… piłkarzach reprezentacji. Jak jednak do tego doszło? Pomysłodawcą miał Bartłomiej Spałek, jeden z czołowych polskich fizjoterapeutów, który liczył na to, że przy okazji zdobędzie specjalne względy u naszego kapitana. Zgodę wydał ówczesny trener Adam Nawałka, który miał się zgodzić jedynie dlatego, że chciał utrzymać dobre relacje z Lewandowskim. – Gdyby nie chodziło o Roberta, Nawałka pogoniłby każdego, kto przyszedłby z takim pomysłem. Ale że robił wszystko, by Robert był uśmiechnięty, to wyraził na to zgodę – relacjonuje na

Anna Lewandowska miała... karmić reprezentację. Nie wszyscy kadrowicze byli zachwyceni. „Jeszcze zaczną podawać...”

Kolejny sekret reprezentacji ujawniony! Anna Lewandowska miała zajmować się żywieniem kadrowiczów, ale nie wszystkim piłkarzom to pasowało. Z pomysłu otwarcie kpił Kamil Glik.

Chowaj gluten, Ania idzie!

Czy Anna Lewandowska ma za duży wpływ na tryb życia swojego męża Roberta? Krytycy kapitana naszej piłkarskiej reprezentacji często mu to zarzucają zarzucają, w sieci nie brakuje memów z wizerunkiem napastnika, które ukazywały go jako skrajnie uległego wobec swojej życiowej partnerki w kwestiach żywienia.

Lewandowska słynie promowaniu różnych diet, z naciskiem na żywność pozbawioną glutenu, ale dotychczas wszyscy sądzili, że wśród reprezentantów jedyną osobą, która testuje jej produkty, jest jej mąż. Jak dowiadujemy się z książki autorstwa Sebastiana Staszewskiego pod tytułem „Lewandowski. Prawdziwy”, kilka lat temu Lewandowska otrzymała szansę, by przetestować swoje dietetyczne pomysły na… piłkarzach reprezentacji.

Jak jednak do tego doszło? Pomysłodawcą miał Bartłomiej Spałek, jeden z czołowych polskich fizjoterapeutów, który liczył na to, że przy okazji zdobędzie specjalne względy u naszego kapitana. Zgodę wydał ówczesny trener Adam Nawałka, który miał się zgodzić jedynie dlatego, że chciał utrzymać dobre relacje z Lewandowskim.

– Gdyby nie chodziło o Roberta, Nawałka pogoniłby każdego, kto przyszedłby z takim pomysłem. Ale że robił wszystko, by Robert był uśmiechnięty, to wyraził na to zgodę – relacjonuje na kartach książki Jakub Wawrzyniak, jeden z byłych piłkarzy naszej reprezentacji. Co było dalej?

Piłkarze mieli przejść specjalne badania, które przeprowadziła klinika VitaImmun w celu ustalenia ewentualnych nietolerancji pokarmowych u sportowców. Wielu z nich miało otrzymać specjalne zalecenia pod względem diety, szczególnie tej od Lewandowskiej, lecz postanowiła z tego skorzystać tylko niewielka grupa kadrowiczów.

– Gdy jednak po badaniach otrzymali możliwość skorzystania z pomocy Lewandowskiej, większość… odmówiła. Nie tylko dlatego, że nie czuli potrzeby zmieniania diety, lecz także z powodu niechęci do kapitana. Fakt, że to właśnie jego partnerka miała odpowiadać za kwestie żywieniowe, uznali za proces poszerzania wpływów Roberta w kadrze – napisał Staszewski w swojej książce.

Glik kpi

Jak relacjonuje Staszewski, niektórzy kadrowicze nie komentowali sprawy na głos, ponieważ chcieli uniknąć konfliktu z kapitanem. Ponoć znaleźli się również i ci sportowcy, którzy byli naprawdę zainteresowani dietą od Lewandowskiej i chcieli ją przetestować w nadziei na to, że pomoże im to osiągnąć lepsze wyniki pod względem wydajności organizmu. Wśród nich mieli być Arkadiusz Milik i Bartosz Kapustka.

Kto natomiast uznał ingerencję żony kapitana za coś złego? Podobno Jakub Błaszczykowski, Łukasz Piszczek i Kamil Glik mieli otwarcie powiedzieć, że nie są zainteresowani dietą od Lewandowskiej. Ten ostatni miał rzucić nawet ironiczny komentarz na temat całej sytuacji.

Jeszcze niech zaczną nam podawać bezglutenową wódkę – miał powiedzieć obrońca.

Źródło: Pudelek

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz