Polityka i spoleczenstwo

Andrzej Duda zaskoczył szczerością! Niespodziewane kulisy prezydenckich urlopów. „Reginka zachowywała się...”

20 lipca 2025, 18:36134 wyswietlen
Udostępnij:

Andrzej Duda urlopuje nad Bałtykiem. Ale jego ulubionym miejscem na wypoczynek jest Promnik. Prezydent ujawnił kulisy swoich urlopów w książce „To ja”. Duda o swoich urlopach Andrzej Duda wypoczywa nad Bałtykiem. To już ostatni raz, gdy korzysta z prezydenckiej rezydencji na Helu. 6 sierpnia jego przygoda z prezydenturą się zakończy, a w następne lato zapewne zamelduje się tam już Karol Nawrocki. Ale to nie Hel był ulubionym wypoczynkowym miejscem prezydenta. O jego urlopach będzie można poczytać w książce „To ja”, którą ostatnio chwali się Duda.. Kilka fragmentów można już zobaczyć na oficjalnej stronie internetowej książki. Dowiadujemy się, że ulubioną rezydencją pary prezydenckiej był Promnik na Mazowszu. – W Promniku miałem najwięcej prywatności i spokoju. Wolny czas spędzałem, jeżdżąc meleksem po lesie – opisuje Duda. – Przede wszystkim Promnik sprawia wrażenie idealnego odludzia. Kawał lasu, w środku dwa domki fińskie (…) No i zwierzyniec! Przez 10 lat naszej obecności w Promniku zgromadziło się niezłe stado, ponad sto osobników. Daniele, muflony — to dzikie zwierzęta, ale w dużej mierze oswojone z człowiekiem. Znamy je, nadaliśmy niektórym imiona, wiemy, jak się zachowują i czego oczekują – czytamy w książce. W Z relacji Dudy wynika, że w Promniku działy się sceny niczym z animacji Disneya.

Andrzej Duda zaskoczył szczerością! Niespodziewane kulisy prezydenckich urlopów. „Reginka zachowywała się...”

Andrzej Duda urlopuje nad Bałtykiem. Ale jego ulubionym miejscem na wypoczynek jest Promnik. Prezydent ujawnił kulisy swoich urlopów w książce „To ja”.

Duda o swoich urlopach

Andrzej Duda wypoczywa nad Bałtykiem. To już ostatni raz, gdy korzysta z prezydenckiej rezydencji na Helu. 6 sierpnia jego przygoda z prezydenturą się zakończy, a w następne lato zapewne zamelduje się tam już Karol Nawrocki.

Ale to nie Hel był ulubionym wypoczynkowym miejscem prezydenta. O jego urlopach będzie można poczytać w książce „To ja”, którą ostatnio chwali się Duda.. Kilka fragmentów można już zobaczyć na oficjalnej stronie internetowej książki. Dowiadujemy się, że ulubioną rezydencją pary prezydenckiej był Promnik na Mazowszu.

W Promniku miałem najwięcej prywatności i spokoju. Wolny czas spędzałem, jeżdżąc meleksem po lesie – opisuje Duda. – Przede wszystkim Promnik sprawia wrażenie idealnego odludzia. Kawał lasu, w środku dwa domki fińskie (…) No i zwierzyniec! Przez 10 lat naszej obecności w Promniku zgromadziło się niezłe stado, ponad sto osobników. Daniele, muflony — to dzikie zwierzęta, ale w dużej mierze oswojone z człowiekiem. Znamy je, nadaliśmy niektórym imiona, wiemy, jak się zachowują i czego oczekują – czytamy w książce. W Z relacji Dudy wynika, że w Promniku działy się sceny niczym z animacji Disneya.

Przy oknie, które wychodzi na taras naszego apartamentu, zawsze stał wielki wór karmy. Kiedy tylko daniele zauważyły nas w salonie, zaglądały do okien i domagały się przekąski. Jadły z ręki, zupełnie się nie bały (…) Najbardziej zaprzyjaźniona z nami łania, Reginka, zachowywała się trochę jak piesek – opisuje Duda. Pewnego razu zaprosił do Promnika zaprzyjaźnioną parę prezydencką z Litwy, Gitanasa i Dianę Nausedów.

Kiedy do Promnika przybyli Nausedowie, rzecz jasna zapragnęła przywitać się z nimi i podeszła pod drzwi domu. Niestety tak bardzo nie mogła doczekać się smakołyków z rąk pierwszej damy Litwy, że wskoczyła jej na ramiona i prawie ją przewróciła. Na szczęście nic się nie stało – dzieli się anegdotką prezydent.

Kucyk i… kangur

Do „zwierzyńca” w Promniku trafił też leciwy kucyk, który przed lata pracował z dziećmi przy jednej z fundacji.

Zapytano nas, czy nie moglibyśmy go przyjąć — a ja uznałem, że państwo polskie może utrzymać kucyka-emeryta, który przez całe życie służył jego młodym obywatelom i pomagał w rehabilitacji. W Promniku wszyscy o niego dbają i ma się naprawdę dobrze – opisuje Duda. A najbardziej „egzotycznym” mieszkańcem tego miejsca jest.. kangur.

Lubiłem zajrzeć do zagrody i zobaczyć, jak mają się zwierzęta. Była to ciekawa odmiana od prezydenckiej codzienności — spędzanej w większości w pałacowych wnętrzach – kwituje Andrzej Duda.

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz