Sport

Andrzej Duda był zażenowany, to dlatego przestał chodzić na mecze kadry. "Chciał go wziąć na after party" - CrowdMedia

3 lipca 2025, 08:12926 wyswietlen
Udostępnij:

- Bez Andrzeja nie wychodzę! - miał krzyczeć prezes PZPN w przerwie meczu, gdy działacze przekonywali go, że już pora do domu. W loży był też Andrzej Duda. On i jego współpracownicy byli pewni, że Cezary Kulesza ma na myśli prezydenta. Takie to były imprezy.

Andrzej Duda był zażenowany, to dlatego przestał chodzić na mecze kadry. "Chciał go wziąć na after party" - CrowdMedia

– Bez Andrzeja nie wychodzę! – miał krzyczeć prezes PZPN w przerwie meczu, gdy działacze przekonywali go, że już pora do domu. W loży był też Andrzej Duda. On i jego współpracownicy byli pewni, że Cezary Kulesza ma na myśli prezydenta. Takie to były imprezy.

PZPN tańczy i śpiewa

Nie jest tajemnicą, że Andrzej Duda jest wielkim fanem sportu. Oczywiście na pierwszym miejscu u prezydenta są sporty zimowe z jazdą na nartach na czele, ale na meczu piłki nożnej też lubi zawiesić oko. Prezydent chętnie pojawia się w loży VIP podczas meczów reprezentacji Polski na PGE Stadionie Narodowym, ale teraz okazuje się, że na niemal rok zrezygnował z zaproszeń płynących z Polskiego Związku Piłki Nożnej. Ale po kolei.

Kibice reprezentacji Polski są wściekli i coraz częściej odwracają się od kadry. I nie chodzi już tylko o wyniki drużyny (ta pozostaje bez selekcjonera po spięciu na linii Michał Probierz – Robert Lewandowski i dymisji tego pierwszego), ale o całą otoczkę. Mówiąc wprost – o to, co wyrabia się w Polskim Związku Piłki Nożnej, który znowu jest synonimem obciachu. Fani polskiej piłki znowu mogą poczuć się jak w latach 90., gdy wąsaci działacze w przydużych garniturach bardziej niż o pracy dla naszego futbolu myśleli o tym, gdzie by tu wypić kieliszeczek.

Dziś PZPN, na czele którego stoi Cezary Kulesza – były król branży disco polo i białostocki biznesmen, znowu kojarzy się z tamtymi czasami. Można odnieść wrażenie, że miesiąc bez wpadki związku jest miesiącem straconym, a ilość aferek w ostatnich latach zadziwia nawet najbardziej doświadczonych kibiców.

Bez Andrzeja nie wychodzę!

Oliwy do ognia dolał teraz serwis Goniec.pl, który opublikował wyniki wielomiesięcznego śledztwa związanego z PZPN-em. Płynie z niego smutny, tragiczny wręcz obraz kulisów meczów reprezentacji, które dla działaczy mają być okazją do picia na umór. W jednej z przytoczonych historii jest nawet Andrzej Duda, który był tak zażenowany na jednym z meczów, że opuścił lożę i nie pojawiał się na niej przez rok.

– W przewie tego meczu był już tak pijany, że tracił kontakt z rzeczywistością i nie wyszedł na trybuny. Zaczepiał kobiety, gadał głupoty, kogoś klepnął, wieszał się na szyi Daniela Obajtka i mówił, że go kocha. Po meczu był wyprowadzany siłą z loży. Wiceprezesi mówili mu: „Czarek wychodzimy teraz, dla twojego dobra”, a on zaczął krzyczeć: „Bez Andrzeja nie wychodzę!” – twierdzi jeden ze świadków serwisu, który w ten sposób opisywał zachowanie prezesa PZPN. Potem Cezary Kulesza miał skandować: „Andrzej, Andrzej”.

„W loży zapanowała konsternacja. Bo wtedy gościem głównym loży honorowej był prezydent Andrzej Duda. Wielu myślało więc, że Kulesza skanduje tak o prezydencie. – A jemu chodziło o Andrzeja – jednego z działaczy PZPN. Chciał go wziąć na after party. A ludzie absolutnie byli przekonani, że chodzi o Dudę – mówi świadek” – czytamy w artykule.

– Gdy Duda pojawił się w loży, po kurtuazyjnej rozmowach szybko wyszedł. Słyszałem, że był oburzony tym, co się tam działo – opowiedział inny informator serwisu Goniec.pl.

Źródło: Goniec.pl

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz