Polityka i spoleczenstwo

Aleksander Kwaśniewski bije na alarm, TE słowa muszą niepokoić. "Droga do zniweczenia wszystkiego, co osiągnęliśmy"

6 lipca 2025, 13:34570 wyswietlen
Udostępnij:

Aleksander Kwaśniewski słynie z wyważonych opinii, jednak tym razem wyłożył kawę na ławę. Były prezydent ostrzega, że kolejne wybory przegrane przez siły demokratyczne mogą okazać się punktem zwrotnym w najnowszej historii Polski. I trudno nie przyznać mu racji. Były prezydent w formie Choć Aleksander Kwaśniewski od wielu lat żyje z dala od wielkiej polityki, wciąż chętnie udziela się w mediach i komentuje wydarzenia, którymi żyje cała Polska. I trzeba przyznać, że były prezydent jest w formie. Mówi rzeczowo, analitycznie, ma dystans do siebie i świata, potrafi zaskoczyć wyciągniętymi wnioskami i nie jest w tym wszystkim zacietrzewiony. Ale potrafi też być brutalny w swoich ocenach. Albo przynajmniej dosadny. Ostatnio Aleksander Kwaśniewski był jednym z gości koszalińskiego festiwalu Fale Historii, Fale Wolności. Były prezydent rozmawiał z Adamem Michnikiem (drugi z gości imprezy) oraz dziennikarzami: Magdaleną Rigamonti i Cezarym Łazarewiczem. Wśród historycznych wątków rozmowy nie zabrakło też debaty na temat tego, co wydarzyło się podczas ostatnich wyborów prezydenckich i tego, co może czekać Polskę w niedalekiej przyszłości. Kwaśniewski ostrzega – O tym, co dzisiaj się dzieje, to myślę, że damy radę. Jak pisał dawny klasyk „narodowi i kobiecie nie daruje się tej chwili nieuwagi, kiedy oddaje się jakiemuś łobuzowi”. Odnoszę to do mojego

Aleksander Kwaśniewski bije na alarm, TE słowa muszą niepokoić. "Droga do zniweczenia wszystkiego, co osiągnęliśmy"

Aleksander Kwaśniewski słynie z wyważonych opinii, jednak tym razem wyłożył kawę na ławę. Były prezydent ostrzega, że kolejne wybory przegrane przez siły demokratyczne mogą okazać się punktem zwrotnym w najnowszej historii Polski. I trudno nie przyznać mu racji.

Były prezydent w formie

Choć Aleksander Kwaśniewski od wielu lat żyje z dala od wielkiej polityki, wciąż chętnie udziela się w mediach i komentuje wydarzenia, którymi żyje cała Polska. I trzeba przyznać, że były prezydent jest w formie. Mówi rzeczowo, analitycznie, ma dystans do siebie i świata, potrafi zaskoczyć wyciągniętymi wnioskami i nie jest w tym wszystkim zacietrzewiony. Ale potrafi też być brutalny w swoich ocenach. Albo przynajmniej dosadny.

Ostatnio Aleksander Kwaśniewski był jednym z gości koszalińskiego festiwalu Fale Historii, Fale Wolności. Były prezydent rozmawiał z Adamem Michnikiem (drugi z gości imprezy) oraz dziennikarzami: Magdaleną Rigamonti i Cezarym Łazarewiczem. Wśród historycznych wątków rozmowy nie zabrakło też debaty na temat tego, co wydarzyło się podczas ostatnich wyborów prezydenckich i tego, co może czekać Polskę w niedalekiej przyszłości.

Kwaśniewski ostrzega

– O tym, co dzisiaj się dzieje, to myślę, że damy radę. Jak pisał dawny klasyk „narodowi i kobiecie nie daruje się tej chwili nieuwagi, kiedy oddaje się jakiemuś łobuzowi”. Odnoszę to do mojego narodu. Ta niedziela, 1 czerwca, to była chwila nieuwagi. No i rzeczywiście jakiś łobuz został prezydentem, ale to nie jest na wieczność. On z całą pewnością odejdzie. (…) Pół Polski w niedzielę, 1 czerwca poszło złą drogą, ale z tej drogi można wrócić. I wierzę, że się wróci – mówił Adam Michnik.

Nieco mnie optymistyczny był Aleksander Kwaśniewski, który przestrzegał obóz demokratyczny i snuł czarne wizje związane kolejnymi wyborami. – A ja się zaczynam zastanawiać, czy nam się uda. Za dwa lata będzie bardzo trudno wygrać wybory siłom demokratycznym. To może być droga do zniweczenia tego wszystkiego, co w sensie ustrojowym, demokratycznym osiągnęliśmy od 1989 r. – powiedział gorzko były prezydent.

Źródło: Onet

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz