Polityka i spoleczenstwo

Ale wtopa! Posłanka PiS musiała usunąć TEN wpis, ale w sieci nic nie ginie. „Oto jak powstają posty”

12 czerwca 2025, 12:00210 wyswietlen
Udostępnij:

Ale wstyd! Posłanka PiS dała się przyłapać na tym, że nie patrzy na to, co publikuje w swoich mediach społecznościowych. Co więcej, okazało się, że nie tworzy swoich treści sama. AI pomaga politykom oczerniać Tuska Można odnieść wrażenie, że PiS wymaga od swoich polityków przede wszystkich dwóch rzeczy: trzeba wywoływać awantury na zawołanie podczas wizyt w mediach i mieć smykałkę do szkalowania przeciwników politycznych. Jedna z posłanek tego ugrupowania, Magdalena Filipek-Sobczak, dała się przyłapać na tym, że nawet tego drugiego nie potrafi dobrze zrobić bez pomocy AI.  Polityczka opublikowała na swoim profilu na X przekopiowaną treść swojej konwersacji z ChatGPT, którego prosiła o napisanie posta krytykującego środowe exposé premiera Donalda Tuska. Docelowo miała wrzucić tylko to, co „wypluła” sztuczna inteligencja, ale w pośpiechu zamieściła wszystko, co nie umknęło uwadze dziennikarza Onetu Sebastiana Białacha. – Oto jak powstają posty posłów PiS w mediach społecznościowych — pisze je ChatGPT. Oczywiście tego wpisu już nie ma – napisał i podkreślił, że posłanka w pośpiechu usunęła swojego posta. Oto jak powstają posty posłów PiS w mediach społecznościowych – pisze je ChatGPT. Oczywiście tego wpisu już nie ma 😉 Za ujawnienie dziękujemy pani poseł @Filipek_Sobczak 😉 pic.twitter.com/G0BiAXSqwY — Sebastian Białach (@sebabialach) June 12, 2025 –

Ale wtopa! Posłanka PiS musiała usunąć TEN wpis, ale w sieci nic nie ginie. „Oto jak powstają posty”

Ale wstyd! Posłanka PiS dała się przyłapać na tym, że nie patrzy na to, co publikuje w swoich mediach społecznościowych. Co więcej, okazało się, że nie tworzy swoich treści sama.

AI pomaga politykom oczerniać Tuska

Można odnieść wrażenie, że PiS wymaga od swoich polityków przede wszystkich dwóch rzeczy: trzeba wywoływać awantury na zawołanie podczas wizyt w mediach i mieć smykałkę do szkalowania przeciwników politycznych. Jedna z posłanek tego ugrupowania, Magdalena Filipek-Sobczak, dała się przyłapać na tym, że nawet tego drugiego nie potrafi dobrze zrobić bez pomocy AI. 

Polityczka opublikowała na swoim profilu na X przekopiowaną treść swojej konwersacji z ChatGPT, którego prosiła o napisanie posta krytykującego środowe exposé premiera Donalda Tuska. Docelowo miała wrzucić tylko to, co „wypluła” sztuczna inteligencja, ale w pośpiechu zamieściła wszystko, co nie umknęło uwadze dziennikarza Onetu Sebastiana Białacha.

Oto jak powstają posty posłów PiS w mediach społecznościowych — pisze je ChatGPT. Oczywiście tego wpisu już nie ma – napisał i podkreślił, że posłanka w pośpiechu usunęła swojego posta.

Jesteś posłem opozycji PiS, zrób krótki, mocny wpis – takiego prompta dla ChatGPT dała Filipek-Sobczak. Po kilku godzinach kobieta odniosła się do całej sprawy tłumacząc głupio, że to wina jej pracowników, którzy zajmują się tworzeniem contentu  w mediach społecznościowych. 

Wielka sensacja der Onet!! Praca posła to nie tylko media społecznościowe, to przede wszystkim praca w Sejmie i działanie z ludźmi. Treści robocze postów opracowuje mój zespół. Błędy ludzkie, no cóż, w pośpiechu mają prawo się zdarzyć – napisała na platformie X.

Źródło: Onet

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz