Polityka i spoleczenstwo

Ale wstyd! Berkowicz zrobił zakupy w IKEA, ale za patelnię nie zapłacił. TAK się tłumaczy. "Zwykła..."

28 października 2025, 08:50440 wyswietlen
Udostępnij:

Dramat 41-latka. Chciał wyjść z IKEA z patelniami i talerzami, choć za nie nie zapłacił. Na miejsce została wezwana policja i skończyło się mandatem. Mężczyzną, który najadł się wstydu okazał się Konrad Berkowicz. Nieprzytomny czy co? Pewne rzeczy nie mieszczą się już w głowie. Szef rządu Donald Tusk poinformował, że poseł Konfederacji Konrad Berkowicz ponoć był blisko dokonania kradzieży w IKEI! – Jeden z liderów Konfederacji Berkowicz przyłapany na próbie kradzieży w IKEI. Mało w porównaniu z PiS, ale od czegoś trzeba przecież zacząć — napisał na portal X polski premier. Jeden z liderów Konfederacji Berkowicz przyłapany na próbie kradzieży w Ikei. Mało w porównaniu z PiS, ale od czegoś trzeba przecież zacząć. — Donald Tusk (@donaldtusk) October 27, 2025 O co chodzi? Czy naprawdę polski poseł zniżył się do czegoś takiego? Tak się tłumaczy Najbardziej zainteresowany szybko odpowiedział na zarzuty i przedstawił, jak wyglądało to z jego perspektywy. – Robiłem dziś w dużym pośpiechu spore zakupy w IKEA, słuchając czegoś na słuchawkach. Kasowałem wszystko, ale okazało się, że nie wszystko się nabiło. Zwykła nieuwaga. Patelnia i talerze — opisał to, co się stało w sklepie. Jego zdaniem był to tylko „głupi błąd”, ale „przyjął mandat”. – Nie zasłaniałem się immunitetem

Ale wstyd! Berkowicz zrobił zakupy w IKEA, ale za patelnię nie zapłacił. TAK się tłumaczy. "Zwykła..."

Dramat 41-latka. Chciał wyjść z IKEA z patelniami i talerzami, choć za nie nie zapłacił. Na miejsce została wezwana policja i skończyło się mandatem. Mężczyzną, który najadł się wstydu okazał się Konrad Berkowicz.

Nieprzytomny czy co?

Pewne rzeczy nie mieszczą się już w głowie. Szef rządu Donald Tusk poinformował, że poseł Konfederacji Konrad Berkowicz ponoć był blisko dokonania kradzieży w IKEI! – Jeden z liderów Konfederacji Berkowicz przyłapany na próbie kradzieży w IKEI. Mało w porównaniu z PiS, ale od czegoś trzeba przecież zacząć napisał na portal X polski premier.

O co chodzi? Czy naprawdę polski poseł zniżył się do czegoś takiego?

Tak się tłumaczy

Najbardziej zainteresowany szybko odpowiedział na zarzuty i przedstawił, jak wyglądało to z jego perspektywy. – Robiłem dziś w dużym pośpiechu spore zakupy w IKEA, słuchając czegoś na słuchawkach. Kasowałem wszystko, ale okazało się, że nie wszystko się nabiło. Zwykła nieuwaga. Patelnia i talerze — opisał to, co się stało w sklepie.

Jego zdaniem był to tylko „głupi błąd”, ale przyjął mandat”. – Nie zasłaniałem się immunitetem jak [Łukasz] Mejza czy [Franek] Sterczewski dodał i przeszedł do ataku. Czym innym jest, będąc na słuchawkach i mając masę zakupów, czegoś zapomnieć zeskanować na kasie samoobsługowej w sklepie meblowym, a czym innym jest okraść oszczędności Polaków w aferze Amber Gold — próbował się bronić.

Oczywiście swojego kolegi bronił też Sławomir Mentzen. – Robienie z tej oczywistej pomyłki próby kradzieży jest głupie. A atakowanie go przez odpowiedzialnych za wielomilionowe wały polityków to zwykła żenada — napisał w swoim poście lider Nowej Nadziei.

Z jednej strony ma rację, ale z drugiej… czy wam zdarzyło się kiedykolwiek w ten sposób nie zapłacić za produkt w sklepie?

Nie wszyscy zresztą dowierzają posłowi. – Panie pośle, może pan wrzucić zdjęcie paragonu lub wyciąg z konta pokazujący, że faktycznie robił pan spore zakupy? – zapytał go na X Jakub Wiech, znany aktywista klimatyczny.

Źródło: X

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz