Polityka i spoleczenstwo

Ale przyłożył! Była 18:35, gdy premier Tusk napisał o Trumpie. "Może mu przypomną"

23 stycznia 2026, 18:55781 wyswietlen
Udostępnij:

65 polskich żołnierzy zginęło na misjach w Afganistanie i Iraku, jednak Donald Trump ma to w głębokim poważaniu. Na haniebne słowa prezydenta USA zareagował już Donald Tusk. Haniebne słowa — Tak naprawdę, nigdy niczego od nich nie żądaliśmy. Wiecie, powiedzą, że wysłali wojska do Afganistanu albo Sudanu, i tak zrobili. Pozostali trochę z tyłu, trochę poza linią frontu — mówił Donald Trump w rozmowie z Fox News. Prezydent Stanów Zjednoczonych kolejny raz krytykował NATO, ale pierwszy raz bagatelizował rolę polskich żołnierzy podczas misji. Przypomnijmy: w Iraku i Afganistanie zginęło 65 Polaków. Haniebne słowa Trumpa teoretycznie powinny zostać potępione przez wszystkich polityków od prawa do lewa. Ale teoria jedno, a praktyka drugie. Można odnieść wrażenie, że część polityków miała chyba za ciasne czapeczki z napisem „Make America Great Again”. To nie do pomyślenia, ale są tacy, którzy bronią Trumpa, jednocześnie plując w twarz rodzinom nieżyjącym żołnierzy. Przykład? Ryszard Terlecki. – Prezydent Trump ma prawo być rozczarowany, że tylko cztery kraje europejskie przystąpiły do Rady Pokoju – mówił polityk PiS. Rozmawiający z nim dziennikarze nie mogli uwierzyć w to, co słyszą. Przypomnieli mu, że w Afganistanie ginęli polscy żołnierze. – Ginęli za Zachód, za pewne wartości, które wyznaje Zachód, niekoniecznie Ameryka – próbował

Ale przyłożył! Była 18:35, gdy premier Tusk napisał o Trumpie. "Może mu przypomną"

65 polskich żołnierzy zginęło na misjach w Afganistanie i Iraku, jednak Donald Trump ma to w głębokim poważaniu. Na haniebne słowa prezydenta USA zareagował już Donald Tusk.

Haniebne słowa

— Tak naprawdę, nigdy niczego od nich nie żądaliśmy. Wiecie, powiedzą, że wysłali wojska do Afganistanu albo Sudanu, i tak zrobili. Pozostali trochę z tyłu, trochę poza linią frontu — mówił Donald Trump w rozmowie z Fox News. Prezydent Stanów Zjednoczonych kolejny raz krytykował NATO, ale pierwszy raz bagatelizował rolę polskich żołnierzy podczas misji. Przypomnijmy: w Iraku i Afganistanie zginęło 65 Polaków.

Haniebne słowa Trumpa teoretycznie powinny zostać potępione przez wszystkich polityków od prawa do lewa. Ale teoria jedno, a praktyka drugie. Można odnieść wrażenie, że część polityków miała chyba za ciasne czapeczki z napisem „Make America Great Again”. To nie do pomyślenia, ale są tacy, którzy bronią Trumpa, jednocześnie plując w twarz rodzinom nieżyjącym żołnierzy. Przykład? Ryszard Terlecki.

– Prezydent Trump ma prawo być rozczarowany, że tylko cztery kraje europejskie przystąpiły do Rady Pokoju – mówił polityk PiS. Rozmawiający z nim dziennikarze nie mogli uwierzyć w to, co słyszą. Przypomnieli mu, że w Afganistanie ginęli polscy żołnierze. – Ginęli za Zachód, za pewne wartości, które wyznaje Zachód, niekoniecznie Ameryka – próbował jakoś wybrnąć Terlecki.

Premier reaguje

W piątkowy wieczór słowa Trumpa skomentował też premier Donald Tusk. Wymownie i gorzko. – 22 grudnia 2011 r. w afgańskim Ghazni uczestniczyłem jako premier Polski w pożegnaniu pięciu poległych polskich żołnierzy. Towarzyszący mi wówczas amerykańscy oficerowie mówili, że Ameryka nigdy nie zapomni polskich bohaterów. Może przypomną o tym prezydentowi Trumpowi – napisał na platformie X premier.

Wcześniej słowa prezydenta USA skomentował szef MSZ Radosław Sikorski. – Zwierzchnik sił zbrojnych na pewno upomni się o honor naszych żołnierzy – napisał Sikorski, a do posta dołączył fotkę uśmiechniętych Nawrockiego i Trumpa. To oczywiście aluzja do uwielbienia, jakim Nawrocki darzy Trumpa. W środę polski prezydent rozmawiał ze swoim amerykańskim odpowiednikiem w Davos i był tym spotkaniem zachwycony. I mamy wrażenie, że to się prędko nie zmieni.

Źródło: Onet

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz