Polityka i spoleczenstwo

Ale numer! Tusk nie chciał TEGO słuchać i wyszedł ze spotkania z Nawrockim! "Zaznaczył, że..."

11 lutego 2026, 18:54665 wyswietlen
Udostępnij:

Donald Tusk wyszedł przed końcem spotkania z Karolem Nawrockim! Premier dał prezydentowi prztyczka w nos, ale już podczas obrad Rady Bezpieczeństwa Narodowego powiedział, że nie weźmie udziału w części poświęconej Włodzimierzowi Czarzastemu. Polityczny upał w środku zimy Może i za oknem najbardziej sroga zima od lat, ale w polskiej polityce aż kipi od emocji. TE sięgnęły zenitu w środę o 14:00, gdy rozpoczęła się Rada Bezpieczeństwa Narodowego, którą zwołał Karol Nawrocki. Przedstawiciele rządu tuż przed samym jej rozpoczęciem nie kryli, że są – delikatnie mówiąc – sceptyczni wobec zamieszania, które już po raz drugi w ciągu krótkiej kadencji wywołał prezydent. – Uprzejmie przypominam, że za prezydentury śp. Lecha Kaczyńskiego RBN była poważnym gremium. Wymienialiśmy się najważniejszymi informacjami bez mediów, w klatce w BBN, tylko najważniejsze osoby i tylko z liderami partii. Cyrk medialny zaczął robić dopiero prezydent Duda – napisał Radosław Sikorski, a jeszcze dalej poszedł marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. – Mam nadzieję, że nie jadę na ustawkę – rzucił do dziennikarzy tuż przed rozpoczęciem RBN. Stało się inaczej. Trzecia część bez premiera Również premier Donald Tusk mówił, że „Rada Bezpieczeństwa Narodowego nie jest instytucją do dyskutowania o tym, czy lubi się marszałka Sejmu”, dodając, że nie będzie się wypowiadał

Ale numer! Tusk nie chciał TEGO słuchać i wyszedł ze spotkania z Nawrockim! "Zaznaczył, że..."

Donald Tusk wyszedł przed końcem spotkania z Karolem Nawrockim! Premier dał prezydentowi prztyczka w nos, ale już podczas obrad Rady Bezpieczeństwa Narodowego powiedział, że nie weźmie udziału w części poświęconej Włodzimierzowi Czarzastemu.

Polityczny upał w środku zimy

Może i za oknem najbardziej sroga zima od lat, ale w polskiej polityce aż kipi od emocji. TE sięgnęły zenitu w środę o 14:00, gdy rozpoczęła się Rada Bezpieczeństwa Narodowego, którą zwołał Karol Nawrocki. Przedstawiciele rządu tuż przed samym jej rozpoczęciem nie kryli, że są – delikatnie mówiąc – sceptyczni wobec zamieszania, które już po raz drugi w ciągu krótkiej kadencji wywołał prezydent.

Uprzejmie przypominam, że za prezydentury śp. Lecha Kaczyńskiego RBN była poważnym gremium. Wymienialiśmy się najważniejszymi informacjami bez mediów, w klatce w BBN, tylko najważniejsze osoby i tylko z liderami partii. Cyrk medialny zaczął robić dopiero prezydent Duda – napisał Radosław Sikorski, a jeszcze dalej poszedł marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. – Mam nadzieję, że nie jadę na ustawkę – rzucił do dziennikarzy tuż przed rozpoczęciem RBN. Stało się inaczej.

Trzecia część bez premiera

Również premier Donald Tusk mówił, że „Rada Bezpieczeństwa Narodowego nie jest instytucją do dyskutowania o tym, czy lubi się marszałka Sejmu”, dodając, że nie będzie się wypowiadał w tej sprawie. I premier nie tylko się nie wypowiadał, ale w ogóle nie został na trzeciej części obrad, na którą Nawrocki poświęcił Czarzastemu. Premier opuścił RBN po czterech godzinach, a wychodząc przekazał swój głos Radosławowi Sikorskiemu.

Jak informuje Onet, wczesne wyjście Tuska było też spowodowane przygotowaniami do czwartkowego nieformalnego spotkania przywódców Unii Europejskiej. Premier wylatuje do Belgii wcześnie rano. Głos w sprawie opuszczenia obrad przez premiera zabrał Piotr Zgorzelski, który był w Pałacu na rozmowach z Nawrockim.

– Premier miał swoje obowiązki, zaznaczył, że wcześniej wyjedzie. (…) Myślę, że uznał, że punkt trzeci jest polityczny, a nie merytoryczny. Ja też tak uważam. Z pewnością jednak nie opuścił RBN, bo nie chciał uczestniczyć w tym punkcie – powiedział polityk PSL.

Źródło: Onet

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz