Ale numer! Hołownia ma konkurenta na wymarzoną posadkę. I to z Polski! "Od pana się o tym dowiaduję"
Szymon Hołownia musi być w szoku. Niespodziewanie wyrósł mu konkurent, który też chce do ONZ. Zaskakująca kandydatura wywołała ogromne poruszenie po politycznym środowisku. Pod koniec września Szymon Hołownia odpalił polityczną bombę/wywiesił białą flagę. Lider Polski 2050 zakomunikował, że kończy z polską polityką i gdy przestanie pełnić funkcję marszałka Sejmu, to się stąd zawija. – Temat wsparcia humanitarnego znam lepiej, niż politykę, bo zajmowałem się nim dwa razy dłużej, rozwijając moje fundacje na całym świecie – przekazał w mediach społecznościowych. Dwóch chętnych, jedno stanowisko Jak to ocenić? Cóż, wygląda na to, że szybko, że Szymon Hołownia po prostu skapitulował. W decyzji o odejściu z polityki pewnie „pomógł” wynik osiągnięty w wyborach prezydenckich, sondaże, w których Polska 2050 nie przekracza pięciu procent i rozpad Trzeciej Drogi. Sam marszałek też sobie nie pomagał i zawiódł część wyborców np. spotykając się w nocy z politykami PiS. W piątek Szymon Hołownia ruszył do Nowego Jorku, gdzie odbył m.in. spotkanie z sekretarzem generalnym ONZ. — Myślę, że on rzeczywiście, jeżeli mogę tak powiedzieć, bardzo poważnie traktuje tę kandydaturę. To jest kandydatura Polski. To nie jest mój tylko i wyłącznie jakiś wymysł, tylko za tą kandydaturą stoi Polska. Kraj, który jest dzisiaj też bardzo uważnie oglądany —

Szymon Hołownia musi być w szoku. Niespodziewanie wyrósł mu konkurent, który też chce do ONZ. Zaskakująca kandydatura wywołała ogromne poruszenie po politycznym środowisku.
Pod koniec września Szymon Hołownia odpalił polityczną bombę/wywiesił białą flagę. Lider Polski 2050 zakomunikował, że kończy z polską polityką i gdy przestanie pełnić funkcję marszałka Sejmu, to się stąd zawija. – Temat wsparcia humanitarnego znam lepiej, niż politykę, bo zajmowałem się nim dwa razy dłużej, rozwijając moje fundacje na całym świecie – przekazał w mediach społecznościowych.
Dwóch chętnych, jedno stanowisko
Jak to ocenić? Cóż, wygląda na to, że szybko, że Szymon Hołownia po prostu skapitulował. W decyzji o odejściu z polityki pewnie „pomógł” wynik osiągnięty w wyborach prezydenckich, sondaże, w których Polska 2050 nie przekracza pięciu procent i rozpad Trzeciej Drogi. Sam marszałek też sobie nie pomagał i zawiódł część wyborców np. spotykając się w nocy z politykami PiS.
W piątek Szymon Hołownia ruszył do Nowego Jorku, gdzie odbył m.in. spotkanie z sekretarzem generalnym ONZ. — Myślę, że on rzeczywiście, jeżeli mogę tak powiedzieć, bardzo poważnie traktuje tę kandydaturę. To jest kandydatura Polski. To nie jest mój tylko i wyłącznie jakiś wymysł, tylko za tą kandydaturą stoi Polska. Kraj, który jest dzisiaj też bardzo uważnie oglądany — mówił po spotkaniu marszałek.
Jak się teraz okazuje, swoją kandydaturę do ONZ na to samo stanowisko zgłosił też Roman Mazur. Kojarzycie? Cóż, my też nie. Jak ustalił „Super Express” w przeszłości kandydował z list Polski 2050 do Parlamentu Europejskiego, później udzielał się w organizacji pozarządowej, która zajmuje się pomocą uchodźcom z Afryki. To ogromne zaskoczenie, także dla Ryszarda Petru, który chce przejąć pałeczkę w partii po Hołowni.
– Nie znam, nic o tym nie wiem – krótko podsumował na antenie Radia TOK FM. – Nie traktowałby tego zbyt poważnie, ale od pana się o tym dowiaduje – dodał Petru. – W tym konkursie mogą zostać zaakceptowane, można powiedzieć, po pierwszej selekcji osoby, które spełniają warunki formalne, ale będą decydować listy poparcia, rozmowy polityczne i siła krajów – stwierdził z kolei były wiceminister spraw zagranicznych Andrzej Szejna. Wydaje się więc, że Mazur ma jeszcze mniejsze szanse na ONZ niż Hołownia.
Źródło: TOK FM, Se.pl
Udostepnij artykul
