Alarm w Toruniu, służby weszły do fundacji Rydzyka! Nie uwierzycie, jak to wyjaśnił. "Chcą nas..."
CBA wkroczyło do siedziby fundacji Tadeusza Rydzyka. Powód? Nieprawidłowości dotyczące Funduszu Sprawiedliwości. – Chcą nas zlikwidować – histeryzuje toruński biznesmen. Rydzyk pod lupą służb Funkcjonariusze CBA wkroczyli do siedziby Fundacji „Lux Veritatis”, za którą stoi o. Tadeusz Rydzyk. Powód? – W ramach śledztwa dotyczącego nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości prokurator wydał postanowienie o żądaniu wydania rzeczy od Fundacji Lux Veritatis. Dotyczy ono dokumentacji związanej z dotacją z Funduszu Sprawiedliwości. Realizację postanowienia o żądaniu wydania rzeczy, a w razie potrzeby także o przeszukaniu, zlecono CBA — poinformował prokurator Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury. Rydzykowa fundacja otrzymała z niesławnego Funduszu Sprawiedliwości 12 mln zł – za te środki produkowała audycje w Telewizji Trwam, opłacała prawników (którzy rzekomo nie mieli odpowiednich kwalifikacji) i opłacała wynajem biura w toruńskiej uczelni, która uzupełnia imperium redemptorysty. To kolejne wejście do akcji CBA, gdyż służby pojawiły się już w grudniu 2024 r. w biurach Fundacji „Lux Veritatis” w Warszawie, Toruniu i Wrocławiu. Wtedy chodziło o finansowanie przez resort kultury Muzeum „Pamięć i Tożsamość” w Toruniu. Histeria słynnego duchownego Wszystko skomentował już najbardziej zainteresowany: o. Rydzyk jest zdania, że władze zawiązały przeciwko niemu spisek! – Chcą nas zlikwidować. To jest bardzo wyraźne. Chcą zlikwidować radio, telewizję, wszystko – powiedział portalowi

CBA wkroczyło do siedziby fundacji Tadeusza Rydzyka. Powód? Nieprawidłowości dotyczące Funduszu Sprawiedliwości. – Chcą nas zlikwidować – histeryzuje toruński biznesmen.
Rydzyk pod lupą służb
Funkcjonariusze CBA wkroczyli do siedziby Fundacji „Lux Veritatis”, za którą stoi o. Tadeusz Rydzyk. Powód? – W ramach śledztwa dotyczącego nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości prokurator wydał postanowienie o żądaniu wydania rzeczy od Fundacji Lux Veritatis. Dotyczy ono dokumentacji związanej z dotacją z Funduszu Sprawiedliwości. Realizację postanowienia o żądaniu wydania rzeczy, a w razie potrzeby także o przeszukaniu, zlecono CBA — poinformował prokurator Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury.
Rydzykowa fundacja otrzymała z niesławnego Funduszu Sprawiedliwości 12 mln zł – za te środki produkowała audycje w Telewizji Trwam, opłacała prawników (którzy rzekomo nie mieli odpowiednich kwalifikacji) i opłacała wynajem biura w toruńskiej uczelni, która uzupełnia imperium redemptorysty.
To kolejne wejście do akcji CBA, gdyż służby pojawiły się już w grudniu 2024 r. w biurach Fundacji „Lux Veritatis” w Warszawie, Toruniu i Wrocławiu. Wtedy chodziło o finansowanie przez resort kultury Muzeum „Pamięć i Tożsamość” w Toruniu.
Histeria słynnego duchownego
Wszystko skomentował już najbardziej zainteresowany: o. Rydzyk jest zdania, że władze zawiązały przeciwko niemu spisek! – Chcą nas zlikwidować. To jest bardzo wyraźne. Chcą zlikwidować radio, telewizję, wszystko – powiedział portalowi wPolityce.pl.
Przy okazji dowiedzieliśmy się, że o. Rydzyk nie pojawi się na przesłuchaniu, na które zaprosiła go prokuratura, a które miało odbyć się 8 grudnia. – Napisałem do pani prokurator, że nie mogę przyjechać ósmego. Poprosiłem też, żeby nie wyznaczać przesłuchania przed 13:00, bo to jest kawał drogi, kilkaset kilometrów – tłumaczył mediom.
Kontrowersyjny duchowny stara się kreować na ofiarę, a swoje imperium na jedną z ostatnich ostoi normalności w kraju. – Staramy się temu nie poddawać. Działamy. Ale proszę sobie wyobrazić, że pani z tym żyje 24 godziny na dobę – tłumaczył dziennikarce wPolityce.pl. – Przecież codziennie jest ileś kłamliwych wypowiedzi. To szczucie jest cały czas. I najbardziej bolesne jest to, że mówi to premier, ministrowie, że publicznie kłamią – dodał.
Źródło: wPolityce.pl
Udostepnij artykul
