Polityka i spoleczenstwo

Alarm przy Nowogrodzkiej! Będzie zgłoszenie do prokuratury, na liście kluczowi politycy PiS. „Powinni odpowiedzieć…”

8 września 2025, 07:48867 wyswietlen
Udostępnij:

Nagle wraca afera GetBacku. Najwyższa Izba Kontroli ma mieć gotowe zawiadomienie do prokuratury dotyczące sprawy! W PiS może być gorąco. Afera GetBack Najpierw przypomnienie afery: GetBack S.A. była firmą windykacyjną, zajmującą się obsługą i odzyskiwaniem niespłacanych długów, w 2017 roku zadebiutowała nawet na giełdzie (GPW). Sprzedawała obligacje korporacyjne, które oferowały dużo wyższe oprocentowanie niż lokaty bankowe. Były one dystrybuowane masowo przez banki i domy maklerskie, często osobom prywatnym, które nie do końca rozumiały ryzyko inwestycyjne – obligacje sprzedawano nawet osobom starszym, które szukały „bezpiecznej inwestycji”. Spółka zaczęła mieć nagle poważne problemy z płynnością finansową i w kwietniu 2018 roku ujawniono, że GetBack ma gigantyczne zadłużenie – ponad 2,5 miliarda złotych – w efekcie wstrzymano obrót akcjami, a spółka ogłosiła problemy z wykupem obligacji. Straty ponieśli klienci, którzy zainwestowali w te papiery wartościowe. W PiS będą mieli problemy? Sprawa GetBacku to jedna z największych afer finansowych w historii III Rzeczypospolitej, teraz okazuje się, że Najwyższa Izba Kontroli (NIK) przygotowała zawiadomienie do prokuratury, które dot. właśnie tego, co miało mieć miejsce. W sprawę, jak podają media, mają być ponoć zamieszani wysoko postawieni urzędnicy, prokuratorzy, sędziowie i przedstawiciele instytucji nadzorujących rynek finansowy. Pojawiać mają się wątki ludzi z PiS: Mateusza Morawieckiego,  Mariusza Kamińskiego, Macieja Wąsika czy

Alarm przy Nowogrodzkiej! Będzie zgłoszenie do prokuratury, na liście kluczowi politycy PiS. „Powinni odpowiedzieć…”

Nagle wraca afera GetBacku. Najwyższa Izba Kontroli ma mieć gotowe zawiadomienie do prokuratury dotyczące sprawy! W PiS może być gorąco.

Afera GetBack

Najpierw przypomnienie afery: GetBack S.A. była firmą windykacyjną, zajmującą się obsługą i odzyskiwaniem niespłacanych długów, w 2017 roku zadebiutowała nawet na giełdzie (GPW). Sprzedawała obligacje korporacyjne, które oferowały dużo wyższe oprocentowanie niż lokaty bankowe. Były one dystrybuowane masowo przez banki i domy maklerskie, często osobom prywatnym, które nie do końca rozumiały ryzyko inwestycyjne – obligacje sprzedawano nawet osobom starszym, które szukały „bezpiecznej inwestycji”.

Spółka zaczęła mieć nagle poważne problemy z płynnością finansową i w kwietniu 2018 roku ujawniono, że GetBack ma gigantyczne zadłużenie – ponad 2,5 miliarda złotych – w efekcie wstrzymano obrót akcjami, a spółka ogłosiła problemy z wykupem obligacji. Straty ponieśli klienci, którzy zainwestowali w te papiery wartościowe.

W PiS będą mieli problemy?

Sprawa GetBacku to jedna z największych afer finansowych w historii III Rzeczypospolitej, teraz okazuje się, że Najwyższa Izba Kontroli (NIK) przygotowała zawiadomienie do prokuratury, które dot. właśnie tego, co miało mieć miejsce. W sprawę, jak podają media, mają być ponoć zamieszani wysoko postawieni urzędnicy, prokuratorzy, sędziowie i przedstawiciele instytucji nadzorujących rynek finansowy. Pojawiać mają się wątki ludzi z PiS: Mateusza Morawieckiego,  Mariusza Kamińskiego, Macieja Wąsika czy Zbigniewa Ziobry. Łącznie dokument ma dot. aż 21 osób. 

– Kontrolerzy NIK twierdzą, że te osoby powinny odpowiedzieć za niedopełnienie obowiązków wynikających z pełnionych funkcji ustalono.

NIK chce pociągnięcia do odpowiedzialności obecnego prezesa TK Bogdana Święczkowskiego, ma ponoć odpowiedzieć za przestępstwo „popełnione w celu osiągnięcia korzyści — w tym przypadku chodzi o korzyść spółki, która miała przejmować pieniądze z GetBack”.

Na prawicy szykuje się więc kolejne trzęsienie ziemi? Afera może zniszczyć wielu osobom kariery. O ile wszystko nie skończy się tak jak wiele razy wcześniej: polecą „głowy”, ale nie wszystkie!

Źródło: Fakt.pl

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz