Polityka i spoleczenstwo

A więc wojna! Manowska ostro reaguje na wpis mecenasa. „Nie odpowiadam za poziom kultury pana Giertycha”

24 czerwca 2025, 07:43526 wyswietlen
Udostępnij:

I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska skomentowała doniesienia o tym, że Roman Giertych podejrzewa ją o popełnienie przestępstwa. Idzie z posłem KO na wojnę! Małgorzata Manowska komentuje sprawę protestów wyborczych I prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzata Manowska w wywiadzie dla Telewizji wPolsce24 weszła na temat protestów wyborczych, których jest ponad 50 tys. – wszystko dzięki Romanowi Giertychowi i Michałowi Wawrykiewiczowi, którzy udostępnili w sieci wzory protestów, które ich zwolennicy licznie wysłali do Sądu Najwyższego. Problem w tym, że część protestów nie zostanie rozpoznana. Jak wskazuje teraz Manowska, dokumenty trafią do kosza a to przez brak podpisu,  brak adresu, czy nawet to, że zawierają PESEL nie zgłaszającego, a… Giertycha, który w udostępnionym wzorze zachował swoje dane. Konflikt z Giertychem Giertychowi wszystko to mocno się nie spodobało i  zapowiedział złożenie na Manowską doniesienia do prokuratury. Powód? Przekazanie protestów wyborczych do rozpoznania Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN, a nie izbie, którą wskazał polityk KO. – We wszystkich 50 tys. protestów wyborczych z mojego wzoru, wnosiliśmy o przekazanie ich do Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych. Z jej wypowiedzi wynika, że nasze protesty ukradli neosędziowie – przekazał na portalu X. Jutro złożę zawiadomienie na p.Manowską i inne osoby z tzw. Izby Nadzwyczajnej. We

A więc wojna! Manowska ostro reaguje na wpis mecenasa. „Nie odpowiadam za poziom kultury pana Giertycha”

I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska skomentowała doniesienia o tym, że Roman Giertych podejrzewa ją o popełnienie przestępstwa. Idzie z posłem KO na wojnę!

Małgorzata Manowska komentuje sprawę protestów wyborczych

I prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzata Manowska w wywiadzie dla Telewizji wPolsce24 weszła na temat protestów wyborczych, których jest ponad 50 tys. – wszystko dzięki Romanowi Giertychowi i Michałowi Wawrykiewiczowi, którzy udostępnili w sieci wzory protestów, które ich zwolennicy licznie wysłali do Sądu Najwyższego.

Problem w tym, że część protestów nie zostanie rozpoznana. Jak wskazuje teraz Manowska, dokumenty trafią do kosza a to przez brak podpisu,  brak adresu, czy nawet to, że zawierają PESEL nie zgłaszającego, a… Giertycha, który w udostępnionym wzorze zachował swoje dane.

Konflikt z Giertychem

Giertychowi wszystko to mocno się nie spodobało i  zapowiedział złożenie na Manowską doniesienia do prokuratury. Powód? Przekazanie protestów wyborczych do rozpoznania Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN, a nie izbie, którą wskazał polityk KO. – We wszystkich 50 tys. protestów wyborczych z mojego wzoru, wnosiliśmy o przekazanie ich do Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych. Z jej wypowiedzi wynika, że nasze protesty ukradli neosędziowie – przekazał na portalu X.

Co na to najbardziej zainteresowana? – Nie odpowiadam za poziom kultury pana posła Romana Giertycha i nie będę odpowiadać pięknym za nadobne, bo to byłoby wdawanie się w dyskusję na poziomie, na którym ja nie mam po prostu szans. Dwa, pan poseł Roman Giertych, jak każdy obywatel tego kraju ma prawo zawiadomić prokuraturę o popełnieniu w jego mniemaniu przestępstwa, oczywiście współczuję prokuratorom, którzy często też są wikłani w tę wojenkę polityczną — powiedziała I prezes SN.

Odpowiedziała też na zarzuty ze strony Giertycha tym, że, działając w taki, a nie inny sposób, po prostu „trzyma się ustawy”, a z tej wynika, że „właściwą izba do rozpoznania protestów wyborczy i stwierdzenie ważności wyborów jest Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN”.

Źródło: YT/wPolsce24

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz