Polityka i spoleczenstwo

A kto to obok Nawrockiego? Prezydent pojawił się na stadionie, a wraz z nim niespodziewany gość. Poznajecie?

16 marca 2026, 06:58724 wyswietlen
Udostępnij:

W niedzielę Karol Nawrocki pojawił się na meczu w Zabrzu. Towarzyszył mu niespodziewany gość. Nawrocki i niespodziewany gość Karol Nawrocki nigdy nie ukrywał swojej sportowo-kibicowskiej pasji. Dość powiedzieć, że początek jego kampanii to było bieganie po parku w dresie. Nawrocki trenował boks, grał w piłkę w niższych ligach i jest zapalonym kibicem Lechii Gdańsk. Były też mniej chlubne incydenty, czyli ustawki, bagatelizowane przez samego zainteresowanego określeniem „moduły szlachetnych walk”. Jako prezydent Nawrocki kontynuuje swoje kibicowskie zainteresowania, bywał na stadionach, między innymi na meczu swojej ulubionej Lechii, Legii Warszawa ze Spartą Praga, a w ostatnią niedzielę – w Zabrzu na meczu Górnika z Rakowem Częstochowa. Towarzyszył mu niespodziewany gość. Na zdjęciach ze stadionu widać, że obok Nawrockiego siedzi były kandydat na prezydenta Rumunii, George Simion. Nacjonalistyczny kandydat przegrał w drugiej turze z Nicusorem Danem, obecnie jest posłem partii AUR. Simion i Nawrocki wspierali się w swoich kampaniach. W maju Rumun pojawił się na wiecu „obywatelskiego” kandydata PiS… w Zabrzu. – Wspólnie z Rumunią, gdy wygra George, gdy wygramy, będziemy budować Europę wartości, Europę ojczyzn, w której nie damy się UE scentralizować i zrobić z Polski i Rumunii swoich województw – grzmiał wówczas Nawrocki. Nie brakowało też wychwalania Donalda Trumpa. I nic dziwnego,

A kto to obok Nawrockiego? Prezydent pojawił się na stadionie, a wraz z nim niespodziewany gość. Poznajecie?

W niedzielę Karol Nawrocki pojawił się na meczu w Zabrzu. Towarzyszył mu niespodziewany gość.

Nawrocki i niespodziewany gość

Karol Nawrocki nigdy nie ukrywał swojej sportowo-kibicowskiej pasji. Dość powiedzieć, że początek jego kampanii to było bieganie po parku w dresie. Nawrocki trenował boks, grał w piłkę w niższych ligach i jest zapalonym kibicem Lechii Gdańsk. Były też mniej chlubne incydenty, czyli ustawki, bagatelizowane przez samego zainteresowanego określeniem „moduły szlachetnych walk”. Jako prezydent Nawrocki kontynuuje swoje kibicowskie zainteresowania, bywał na stadionach, między innymi na meczu swojej ulubionej Lechii, Legii Warszawa ze Spartą Praga, a w ostatnią niedzielę – w Zabrzu na meczu Górnika z Rakowem Częstochowa.

Towarzyszył mu niespodziewany gość. Na zdjęciach ze stadionu widać, że obok Nawrockiego siedzi były kandydat na prezydenta Rumunii, George Simion. Nacjonalistyczny kandydat przegrał w drugiej turze z Nicusorem Danem, obecnie jest posłem partii AUR.

Simion i Nawrocki wspierali się w swoich kampaniach. W maju Rumun pojawił się na wiecu „obywatelskiego” kandydata PiS… w Zabrzu.

Wspólnie z Rumunią, gdy wygra George, gdy wygramy, będziemy budować Europę wartości, Europę ojczyzn, w której nie damy się UE scentralizować i zrobić z Polski i Rumunii swoich województw – grzmiał wówczas Nawrocki. Nie brakowało też wychwalania Donalda Trumpa.

I nic dziwnego, bo niedawno, w rozmowie z idolem MAGA i byłym współpracownikiem Trumpa, Steve’em Bannonem, Simion powiedział, że on i ówczesny szef IPN byli kandydatami Trumpa.

Jak mówiłem ci w Waszyngtonie, ja i Karol Nawrocki znajdujemy się na liście MAGA – stwierdził. Pozostaje pytanie, jak mocne było wsparcie ze strony MAGA w kampanii.

Gwizdy na stadionie

Ciekawe jak prezydent tłumaczył swojemu rumuńskiemu gościowi chłodne powitanie, jakie otrzymał z trybun. Zamiast spodziewanych zapewne oklasków i fetowania, został przyjęty dość chłodno. Po oficjalnym przywitaniu przez spikera, z trybun dało się słyszeć gwizdy. Nie klaskał nawet sektor najbardziej zagorzałych kibiców.

Skąd takie chłodne przywitanie? To zapewne efekt weta, ale… raczej jeszcze nie tego SAFE. Trzeba pamiętać, że Nawrocki zawetował ustawę uznającą język śląski za język regionalny. Tłumaczył się „wątpliwościami naukowymi”.

Źródło: Onet

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz