Polityka i spoleczenstwo

A co tam się wydarzyło?! Kurski się przechwalał, nagle Lichocka mu przerwała. „Wiemy, do czego...”

26 października 2025, 08:48974 wyswietlen
Udostępnij:

Jacek Kurski wziął udział w panelu o mediach publicznych na konwencji PiS. W pewnym momencie jego wypowiedź przerwała Joanna Lichocka. Kurski na imprezie PiS Choć nie wszystkim w PiS się to spodobało, Jacek Kurski wystąpił podczas partyjnej konwencji w panelu na temat reformy mediów publicznych. – Zupełnie bez sensu. To odstraszy naszych wyborców, którzy już pokazali Kurskiemu czerwoną kartkę w wyborach do europarlamentu – mówi w rozmowie z WP jeden z polityków PiS. Kurski dostał od prezesa dobre miejsce na liście, ale mandatu nie uzyskał. Okazał się jednym z największych przegranych wyborów do europarlamentu. Mimo to najwyraźniej Jarosław Kaczyński wciąż ma do niego słabość. W kuluarach mówią, że Kurski wybłagał u prezesa pozwolenie na uczestnictwo w panelu o mediach publicznych. I podczas tego wydarzenia doszło do zaskakującej sytuacji. Moderatorka panelu, Joanna Lichocka, wbiła Kurskiemu szpilę. Niedoszły europoseł zaczął opowiadać o sytuacji w państwowych mediach, gdy zaczynał robotę jako prezes TVP. – Kiedy myśmy przychodzili do telewizji 8 stycznia 2016 r., to była to telewizja, o której mówiło się, że spada dramatycznie oglądalność, że traci rynek, że ludzie nie płacą abonamentu, nie ma pieniędzy, jest zacofana technologicznie – mówił i mówił. Nagle przerwała mu Lichocka. – Jacku, jeśli mogę cię troszeczkę

A co tam się wydarzyło?! Kurski się przechwalał, nagle Lichocka mu przerwała. „Wiemy, do czego...”

Jacek Kurski wziął udział w panelu o mediach publicznych na konwencji PiS. W pewnym momencie jego wypowiedź przerwała Joanna Lichocka.

Kurski na imprezie PiS

Choć nie wszystkim w PiS się to spodobało, Jacek Kurski wystąpił podczas partyjnej konwencji w panelu na temat reformy mediów publicznych.

Zupełnie bez sensu. To odstraszy naszych wyborców, którzy już pokazali Kurskiemu czerwoną kartkę w wyborach do europarlamentu – mówi w rozmowie z WP jeden z polityków PiS. Kurski dostał od prezesa dobre miejsce na liście, ale mandatu nie uzyskał. Okazał się jednym z największych przegranych wyborów do europarlamentu. Mimo to najwyraźniej Jarosław Kaczyński wciąż ma do niego słabość. W kuluarach mówią, że Kurski wybłagał u prezesa pozwolenie na uczestnictwo w panelu o mediach publicznych.

I podczas tego wydarzenia doszło do zaskakującej sytuacji. Moderatorka panelu, Joanna Lichocka, wbiła Kurskiemu szpilę. Niedoszły europoseł zaczął opowiadać o sytuacji w państwowych mediach, gdy zaczynał robotę jako prezes TVP.

Kiedy myśmy przychodzili do telewizji 8 stycznia 2016 r., to była to telewizja, o której mówiło się, że spada dramatycznie oglądalność, że traci rynek, że ludzie nie płacą abonamentu, nie ma pieniędzy, jest zacofana technologicznie – mówił i mówił. Nagle przerwała mu Lichocka.

Jacku, jeśli mogę cię troszeczkę poprosić o powiedzenie diagnozy co dalej, a nie jak wspaniale zmieniłeś Telewizję Polską… – powiedziała, a w jej głosie wyraźna była ironia.

 Ja jeszcze o sobie nawet słowa nie powiedziałem – bronił się Kurski.

Ale wszyscy wiemy do czego to zmierza. Oddajemy ci zasługi. Poprosimy o to, co w przyszłości. Co mamy robić teraz i co w przyszłości. Jaką powinniśmy przyjąć wizję rozwoju mediów publicznych – odparła Lichocka.

W PiS bez zachwytu

W kuluarach niektórzy politycy PiS ubolewają, że obecność Kurskiego na konwencji jest na rękę politycznym przeciwnikom.

Jeśli naszymi twarzami znowu będą „Kura”, Ziobro, Święczkowski czy Mejza, jeśli będziemy chełpić się kupnem Pegasusa, jeśli znów będziemy walić na ślepo we wszystkich, to jedziemy w kierunku 25 proc. – usłyszeli dziennikarze WP za kulisami konwencji. I faktycznie, temat Kurskiego już podchwycił Donald Tusk, który na kongresie PO nazwał konwencję PiS „upiornym cyrkiem”.

Jacek Kurski o wolnych mediach. Słuchajcie, śmieszne, nie? To jest straszne – mówił premier.

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz