A co tam się stało?! Wpadka na antenie TV Republika, widzowie wszystko usłyszeli. „Proszę, żeby nie przeklinał” - CrowdMedia
Za nami kolejny Marsz Niepodległości. Relacjonowała go TV Republika, tyle że w czasie transmisji nie obyło się bez zabawnej wpadki.

Za nami kolejny Marsz Niepodległości. Relacjonowała go TV Republika, tyle że w czasie transmisji nie obyło się bez zabawnej wpadki. W studiu stacji musiało być gorąco!
Marsz Niepodległości
Marsz Niepodległości to coroczne wydarzenie organizowane w Polsce z okazji Narodowego Święta Niepodległości. Organizatorem jest Stowarzyszenie Marsz Niepodległości, kojarzone głównie z prawicą z okolic Konfederacji, choć od paru lat wszystko stara się częściowo choćby zawłaszczyć PiS.
Marsz wygląda imponująco: uczestnicy marszu niosą biało-czerwone flagi, śpiewają pieśni patriotyczne i skandują hasła odwołujące się do miłości ojczyzny, wolności i suwerenności Polski. Wydarzenie budzi również kontrowersje. Część mediów zwraca uwagę na obecność haseł nacjonalistycznych lub incydentów, które zdarzały się podczas niektórych edycji: słynna stała się „bitwa pod Empikiem” czy podpalenie warszawskiej tęczy.
Dziś Marsz Niepodległości jest jednak jednym z najważniejszych i najbardziej medialnych wydarzeń patriotycznych w Polsce. Chętnie relacjonują go wszystkie media – od prawicowych po lewicowe.
Nie można mieć też złudzeń: choć na papierze to wydarzenie, które ma jednoczyć wszystkich Polaków, często ich dzieli. Nie pojawiają się na nim – bo też nie byliby tam mile widziani – posłowie z KO czy Lewicy. Nawet tegoroczny udział w marszu Jarosława Kaczyńskiego wywołał kontrowersje i niechęć. Prezes Kaczyński często używa takiego zwrotu, że coś pasuje jak pięść do nosa i prezes Kaczyński pasuje do Marszu Niepodległości właśnie jak pięść do nosa – powiedział w programie „Graffiti” na antenie Polsat News Marcin Mastalerek, były doradca Andrzeja Dudy.
Wpadka TV Republika
Duże emocje musiały panować w tym roku też w studiu TV Republika. I to naprawdę gorąco, bo ponoć ofiarą nerwowego wydawcy miał paść rzekomo reporter Michał Gwardyński. Skąd to wiemy? Czy wyciekły tajne taśmy stacji? Nie, po prostu w czasie relacji na żywo dziennikarz powiedział wszystkim widzom, że wydawca krzyczy mu do słuchawki.
– Stoję, jestem – zaczął reporter, co zwiastowało katastrofę. – Za chwilę wyruszy kolejny Marsz Niepodległości, co prawda warunki atmosferyczne lekko się pogorszyły… Proszę wydawcę bardzo, by nie krzyczał, nie przeklinał. Ja mówię to do państwa – wypalił nagle.
HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA pic.twitter.com/us3sNJ7e80
— Ogladam”Wiadomości”,bo nie stać mnie na dopalacze2 (@OgladamW) November 11, 2025
Co dokładnie się stało w studiu? I dlaczego wydawca krzyczał na Gwardyńskiego? Miejmy nadzieję, że poznamy wkrótce całą prawdę!
Źródło: TV Republika, X
Udostepnij artykul
